Mogę zapytać jaki u was był powód decyzji o invitro? Jak długo trwały starania?Tak. Beta 207![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mogę zapytać jaki u was był powód decyzji o invitro? Jak długo trwały starania?Tak. Beta 207![]()
Nie dziwię się ją sama się zastanawiam czy wynik mój, sobota o 8 wynik 90.8 a dzisiaj o 16 200.6 czy jest wystarczający... Mój powiedział nie wariuj, jest podwojenie, bo będziesz musiała się leczyć jak zaczniesz świrować... mówił to do mnie jak zastrzyk prolutexu brałam, uśmiechnęłam się i powiedziałam że medykamentów to jak narazie mam dość...A mnie beta zrobiła dziś w bambuko![]()
W czwartek miałam betę 87, dziś w południe otrzymałam wynik z soboty i beta była 104, a dziś robiłam dla kliniki i wynik 573.
Ile ja się na stresowałam![]()
Ja nic nie musiałam powtarzać, nie było tej kwalifikacji, od razu przyszłam na wizytę i dostaliśmy umowy do podpisania i rozpisana stymulacjęA może któraś z Was podpowiedzieć jak wygląda podejście do drugiej procedury w ramach programu? Czy wszystkie badania trzeba powtórzyć? Jak z papierologią?
My po wrześniowej porażce z brakiem zarodków z pierwszej procedury postanowiliśmy podejść drugi raz.
Staraliśmy się 4 lata tu w Australii, badania, drożność, , słabe parametry nasienia, 2 kliniki niepłodności. Lekarz dawał nam 7 % szans na powodzenie przy IVF i 2% naturalnie. Lekarz w Polsce - konsultacja online, powiedział, że nie mam szans na swoje dziecko i tylko komórka dawcy może dać nam szsnsę. Dieta, no alko i kawy u mojego męża, suple. Zdecydowaliśmy się na jedną procedurę w Australii i potem wyjazd do Polski (w Australii musisz sama znaleźć dawcę komórki jajowej i jest to strasznie droga, ryzykowna i kosztowna procedura i nie masz anonimowości. Nie mogłam sobie wtedy jeszcze poukładać myśli o dawczyni komórki. Wypłakałam morze łez. Zapłaciliśmy $15000 (bez leków) z góry za pierwszą procedurę. Nie mieliśmy jeszcze państwowego ubezpieczenia. Wywaliłam testy owulacyjne i mieliśmy jeden dosłownie, seks w tym cyklu, ot ostatni dla przyjemności, bo nie wiedziałam jak się będę czuć po lekach. Jak podpisywaliśmy ostatnie zgody i odbierałam leki z apteki leciało mi z nosa i czułam się przeziębiona.Myszko, czyli jesteś żywym przykładem, że potrafi zaskoczyćJak to u Ciebie wyszło? Możesz o tym opowiedzieć?
W dniu mojej domniemanej owulacji poszłam do innego lekarza ginekologa na monitoring i ewentualny zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka. Pęcherzyka dominującego dr nie widziała, zatem bez sensu, żebym dostawała zastrzyk. I że z tego cyklu NIC nie będzie, cutuję: „Moga Państwo pójść do łóżka hobbystycznie”
Ponadto utwierdziła mnie, ze faktycznie nie ma na co czekać i trzeba działać z in vitro, poleciła klinikę, w której kiedyś pracowała. Tak jak już pisałam otrzymaliśmy zielonego światło. Jutro mąż miał mieć rozszerzone badanie nasienia, a w środę wspólną wizytę…
Skontaktowała się ze mną dr Maria. Nie wykreśla nas póki co z listy![]()
Oczywiście. Najprawdopodobniej cykle bezowulacyjne, pcos. W 2013 roku miałam pierwszy transfer po 2 latach starań (leki, monitoring cyklu). Wtedy robiliśmy ivf komercyjnie- też trochę z desperacji, bo już nie mialam sily walczyć, poszliśmy na skrótyMogę zapytać jaki u was był powód decyzji o invitro? Jak długo trwały starania?
A USG piersi ma w programie jakąś ważność? I czy zrobią mi u siebie czy trzeba robić poza klinika? Poprzednio miałam świeże, robione na własną rękę jeszcze przed kwalifikacja do programu. Dopytuję bo mam daleko do kliniki i wolę być przygotowanaNormalnie podchodzisz. Jak jakieś badanie kończy ważność to odnawiają w ramach programu, ustalasz z lekarzem start stymulacji. Chyba że zmieniasz klinikę to trochę więcej jest papierologii, a tak to klinika ma wszystkie papiery
rok max, u mnie w klinice nie robiąA USG piersi ma w programie jakąś ważność? I czy zrobią mi u siebie czy trzeba robić poza klinika? Poprzednio miałam świeże, robione na własną rękę jeszcze przed kwalifikacja do programu. Dopytuję bo mam daleko do kliniki i wolę być przygotowana![]()
Najlepiej zapytaj w klinice. Bo z własnego doświadczenia wiem że w każdej klinice jest trochę inaczej. Przy pierwszej procedurze nie wymagali u mnie USG piersi a do drugiego podejścia w innej klinice już tak. Jeśli wymagają to powinni chyba zrobic w ramach programu.A USG piersi ma w programie jakąś ważność? I czy zrobią mi u siebie czy trzeba robić poza klinika? Poprzednio miałam świeże, robione na własną rękę jeszcze przed kwalifikacja do programu. Dopytuję bo mam daleko do kliniki i wolę być przygotowana![]()