annn1
Fanka BB :)
Na pewno miałam prawie 2 razy więcej pęcherzyków w długim protokole. I tak naprawdę co wizytę z usg to dochodziły kolejne i tak chyba z 6 przy pierwszym monitoringu dobiłam jakos do 11dajesz mi nadzieję!
Badacie zarodki?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Na pewno miałam prawie 2 razy więcej pęcherzyków w długim protokole. I tak naprawdę co wizytę z usg to dochodziły kolejne i tak chyba z 6 przy pierwszym monitoringu dobiłam jakos do 11dajesz mi nadzieję!
U mnie pęcherzyków było sporo bo ok 15-17 w każdej stymulacji, ale nie było z tego zarodków, a jedyny jaki był dotrwał tylko do 3 dobyNa pewno miałam prawie 2 razy więcej pęcherzyków w długim protokole. I tak naprawdę co wizytę z usg to dochodziły kolejne i tak chyba z 6 przy pierwszym monitoringu dobiłam jakos do 11przy krótkim protokole tak nie miałam.
Badacie zarodki?
Komórek w pęcherzykach też tyle było?U mnie pęcherzyków było sporo bo ok 15-17 w każdej stymulacji, ale nie było z tego zarodków, a jedyny jaki był dotrwał tylko do 3 dobyNie chcieliśmy badać, ale nie wiem czy w tej sytuacji, jednak nie zbadać. Jeżeli w ogóle uda nam się pozyskać jakikolwiek zarodek.
Już nie pamiętam dokładnie, czy w każdym pęcherzyku była komórka, ale na pewno było powyżej 6 za każdym razem, bo lekarz podejmował decyzje, żeby wszystkie zapładniać.Komórek w pęcherzykach też tyle było?
Przy pierwszym podejściu podobnie się skłaniałam, żeby nie badać ale przy drugim już zmieniliśmy zdanie i byliśmy pewni, że innej opcji nie bierzemy pod uwagę.
Ja mam wręcz odwrotnie. Byłam nastawiona że badamy. Ale po dwóch nieudanych procedurach i wgłębieniu się w problem, przegrzebaniu internetu już teraz wiem że w kolejnej procedurze nie będę badac. Już przy 2 procedurze mówiłam do embriologów że jeśli zostanie 1 zarodek to nie badamy. Zwłaszcza jest to ryzykowne jak jest niewiele zarodków a u mnie już 1 to będzie sukces. Sama procedura nieco osłabia zarodek a do tego pobrany materiał nie reprezentuje tego co jest w samym zarodku a jedynie w przyszłym łożysku. No i też czytałam jakieś badania że jak jest mało zarodków to nie powinno się czekać aż do 5 doby bo to za duże ryzyko niepowodzenia i podawać wcześniej.Komórek w pęcherzykach też tyle było?
Przy pierwszym podejściu podobnie się skłaniałam, żeby nie badać ale przy drugim już zmieniliśmy zdanie i byliśmy pewni, że innej opcji nie bierzemy pod uwagę.
Jasne jednak dla mnie ważniejsza jest świadomość, że transferuje potencjalnie zdrowy by nie tracić czasu na gdybanie, że może był wadliwy i może trzeba próbować kolejny raz. Nie chcę też brać bezsensownie leków do transferu. Nie chcę przechodzić przygotowań, tracić czasu, robić sobie zbędnych nadzieji jeśli zarodek z góry byłby do skreślenia, a jednak po 35 rz ryzyko wad jest wyższe, jakość komórek też w tym nie pomaga. Kolejnych prób mogę już nie mieć, żeby sobie tak testować i gdybać, że może się nie udało bo był chory. Szanse, że pobranie materiału uszkodzi zarodek są bardzo niskie. Embriolodzy nie pobierają materiału z zarodków słabych, więc jeśli by padł to dla mnie znak że z zarodkiem i tak było coś nie tak. Ja nie widzę sensu u siebie podawania zarodka w 3 dobie, bo jak widać u mnie wszystko pada w 5 więc dla mnie byłoby to strzelanie na ślepo a one i tak by zdegradowany w macicy. I w ramach programu chyba nawet nie można transferować w 3 dobie? Jeśli transfer się nie powiedzie będę miała jasny sygnał, że problem jest z implantacją i tu należy szukać. Każdy musi sam z lekarzem rozważyć jaka droga jest właściwa.Ja mam wręcz odwrotnie. Byłam nastawiona że badamy. Ale po dwóch nieudanych procedurach i wgłębieniu się w problem, przegrzebaniu internetu już teraz wiem że w kolejnej procedurze nie będę badac. Już przy 2 procedurze mówiłam do embriologów że jeśli zostanie 1 zarodek to nie badamy. Zwłaszcza jest to ryzykowne jak jest niewiele zarodków a u mnie już 1 to będzie sukces. Sama procedura nieco osłabia zarodek a do tego pobrany materiał nie reprezentuje tego co jest w samym zarodku a jedynie w przyszłym łożysku. No i też czytałam jakieś badania że jak jest mało zarodków to nie powinno się czekać aż do 5 doby bo to za duże ryzyko niepowodzenia i podawać wcześniej.
Ja Tobie powiem tak: staraliśmy się długo, kupa badań, lekarzy immunolog, genetyk, suplementy, diety, leki, accofile, ananas, jakieś badania na mutacje cuda allo coś tam, nawet szczepienia limfocytami i co wielkie jajo. W mojej klinice też pani dr podkręciła głową na to wszystko. In vitro też ostatecznie nieudane. W ciążę w końcu zaszłam kiedy pierwszy miesiąc od lat miałam co innego na głowie, bo wybierałam się na histero i akurat lekarz się rozchorował i w tym cyklu raz albo dwa się przytulalismy bo przecież i tak nie zachodzę to za miesiąc histero się zrobi, no i się nie zrobiło, bo zaszłam w zdrową ciążę na średnim endometrium bez tony leków, zastrzyków, bez niczego. Ciąża to splot takich czynników o którym się cyt Ferdynanda K " fizjologom" nie śniło. Nawet jak weźmiesz tone leków czy jeden nowy to nie masz gwarancji że to pomogło czy zmiana kliniki czy zjedzenie ananasa..Powiem szczerze że się załamałam tym wszystkim co do mnie piszecie... tyle badań rekomendowanych a mi zbadali tylko to co w programie muszą, ręce opadają. Jak na początku dopytywałam lekarki to mi tłumaczyła że kiedyś nie robili tych wszystkich badań, nie było jakiś dodatków do in vitro a skuteczność jest podobna teraz jak 20 lat temu.
A kariotypy to nie są przy poronieniach ważne?
Ważne żeby było 3 warstwowe? Tak mi zawsze mówiliHej dziewczyny,dziś byłam na rozmowie w klinice gdzie będzie in vitro,wróciłam z wielką torbą zastrzyków i czopków z progesteronem do stymulacji.Miałam też monitoring i niby była owulacja w tym cyklu,pytałam jakie endometrium jest a ona że 5 mm a jest to 23 dzień cyklu.. mówiłam jej że za małe a lekarka że nie jest najgorzej i że nie mam się martwić bo przy stymulacji progesteron też poprawia grubość endometrium… nie wiem co o tym myśleć i trochę zaczęłam się martwić że te endo takie słabe![]()