Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Widzę na drugim zdjęciu. Moja pierwsza kreska w 4 dpt wyglądała bardzo podobnie i mąż też jej nie widział, a dziś kończy 4 tygodnie.Dziewczyny albo mnie oczy mylą albo mam cień cienia cienia na teście (dzisiaj 4dpt ) mąż oczywiście nic nie widzi![]()
Ja poszłam do kliniki z mężem po komórkę ale udało się nam na moich. U mnie zupełnie inna sytuacja. Ale chciałam bardzo dziecka. Długo walczyliśmy.Witam wszystkich…
Na początku wspomnę, że pisałam na wątku dot. dawstwa komórek, ale tam chyba nikt się nie udziela.
Jestem tu pierwszy raz, bo zapewne doskwiera mi to, co większości kobiet mierzących się z decyzją adopcji komórki.
Mam 44 lata, za tydzień już 45, więc pewnego rodzaju przełom. Nie mam dzieci. Od dawna choruje na Hashimoto, adenomioze i endometriozę. Dodatkowo hiperprolaktynemia. Ciężko mówić o leczeniu, mieszkam w mieście, gdzie każdy badający mnie lekarz mówi o usunięciu macicy.Oststnia kurację hormonalną postanowiłam przerwać na własną rękę i zasięgnąć porady dot. in vitro. Tak trafiłam do kliniki. Bardzo szybkie działanie, bo już w kolejnym cyklu przeszłam stymulację w celu próby uzyskania własnych komórek. Finalnie udało się uzyskać dwa zarodki, z czego żaden się nie rozwinął. Zaproponowano nam adopcję komórek. Jesteśmy na etapie podejmowania decyzji.
I tu pojawia się masę pytań i wątpliwości.Co Wy o tym myślicie? Może jest tu ktoś w podobnej sytuacji i chciałby podzielić się swoim doświadczeniem?
U nas była podjęta próba pozyskania własnych komórek… jedna i nieudana.Ja poszłam do kliniki z mężem po komórkę ale udało się nam na moich. U mnie zupełnie inna sytuacja. Ale chciałam bardzo dziecka. Długo walczyliśmy.
Brałam zastrzyki te co są do in vitro przez rok. W każdym cyklu. Po roku udało się mieć 3 zarodki z czego mam 2 córki.U nas była podjęta próba pozyskania własnych komórek… jedna i nieudana.![]()
WOW! Nie miałam pojęcia, że są takie praktyki. To pewnie zależy od powodu niepłodności, których u mnie może być kilka. Gratuluję, bo to ogromne osiągnięcie!Brałam zastrzyki te co są do in vitro przez rok. W każdym cyklu. Po roku udało się mieć 3 zarodki z czego mam 2 córki.
Z ostatniej stymulacji mam 7 zarodków. Więc różnie to bywa