• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

In vitro 2024 - refundacja

Nie wiem czy będę miała w czerwcu transfer. Miesiączką zaczęła mi się w piątek, od poniedziałku wróciłam do mierzenia temperatury po 2 miesięcznej przerwie, i jest wyższa o 0,2 stopnia niz jak mierzyłam przed stymulacja. Czytałam że może mieć to związek z nie wchłoniętą torbielą (była widoczna na USG po punkcji). Od poniedziałku cały czas plamie, gdzie dzisiaj już powinno to się wyciszyć. Cały czas czuje się jakbym była w fazie lutealnej, zmęczona na maksa. Przedwczoraj współżyłam z partnerem, bolało w trakcie, więc musieliśmy być ostrożni, a wczoraj plamiłam na czerwono i ciągnął mnie jajniki.
Idziemy we wtorek na wizytę to się dowiem, ale jakoś wydaje mi się, że będzie przełożony transfer, i to bym wolała skoro ciało się nie zregenerowało po stymulacji i punkcji.
 
reklama
Nie wiem czy będę miała w czerwcu transfer. Miesiączką zaczęła mi się w piątek, od poniedziałku wróciłam do mierzenia temperatury po 2 miesięcznej przerwie, i jest wyższa o 0,2 stopnia niz jak mierzyłam przed stymulacja. Czytałam że może mieć to związek z nie wchłoniętą torbielą (była widoczna na USG po punkcji). Od poniedziałku cały czas plamie, gdzie dzisiaj już powinno to się wyciszyć. Cały czas czuje się jakbym była w fazie lutealnej, zmęczona na maksa. Przedwczoraj współżyłam z partnerem, bolało w trakcie, więc musieliśmy być ostrożni, a wczoraj plamiłam na czerwono i ciągnął mnie jajniki.
Idziemy we wtorek na wizytę to się dowiem, ale jakoś wydaje mi się, że będzie przełożony transfer, i to bym wolała skoro ciało się nie zregenerowało po stymulacji i punkcji.
Zobaczysz co ci powiedzą na kontroli. Może to jeszcze taki inny okres po biochemie? Ale rozumiem nastawienie że lepiej w razie co miesiąc poczekać aż organizm będzie gotowy na 100%
 
Noo dokladnie , ja widziałam dziwne objawy , ale kazdy to bagatelizowal wiec czasem zastanawiałam sie czy ze mna jest nie tak cos ze wynajduje problemy czy o co chodzi...
A miałaś jakies leczenie Endo i Adeno lub cokolwiek?
Musze poczytać bo niby tyle o tym wszedzie pełno informacji a nawet nie wiem jak się z tym postępuje.
A Klinika to Krakovi.
Mówili, że leczą… przepisując masę leków przeciwbólowych. Nikt nie zwracał na to uwagi, wypisywali mnie ze szpitala bez diagnozy i konkretnych zaleceń. U mnie, w zaściankowym mieście jest poradnia leczenia Endo ale nie ma specjalistów. Zapisując się do nich, miałam nadzieję, że w końcu ktoś mi pomoże, ale tak się nie stało. Przeciągali mnie, nie lecząc. Wymusiłam na nich badanie krwi w kierunku Endo. Po pozytywnym wyniku zapytałam lekarza wprost czy jest jakiś pomysł na mnie, czy leczą tylko kobiety młodsze (rokujące). Usłyszałam, że albo mogę próbować zajść w ciążę, albo założyć wkładkę hormonalną. Porażka!
 
Oo to fajnie ze juz tak dawno temu Ci wykryli ze cos nie tak . Bo to dawniej takie nalo popularne bylo.
A ja z Krakowa jestem. W tej nowej klinice jedna lekarka tylko robi to usg i do niej mam iść, ale nazwiska nie pamiętam .
Ja dostałam diagnozę 5 lat temu, a wcześniej 10 lat miałam objawy i nikt z pierdyliona lekarzy, u których byłam, nie umiał stwierdzić co mi jest. Później trafiłam do samozwańczego "specjalisty" od endo, który spartaczył mi pierwszą operację i mój stan jeszcze się pogorszył. Dopiero potem trafiłam do speca z prawdziwego zdarzenia i dosłownie dostałam nowe życie.

W okolicach Krakowa nr 1 to dr Krzysztof Janowiec.

Serio dziewczyny, gdybyście miały jakiekolwiek pytania dotyczące endo/adeno: do kogo się zgłosić w Waszej okolicy, jakie badania zrobić a które to strata kasy, to śmiało piszcie do mnie 🙂
 
Mówili, że leczą… przepisując masę leków przeciwbólowych. Nikt nie zwracał na to uwagi, wypisywali mnie ze szpitala bez diagnozy i konkretnych zaleceń. U mnie, w zaściankowym mieście jest poradnia leczenia Endo ale nie ma specjalistów. Zapisując się do nich, miałam nadzieję, że w końcu ktoś mi pomoże, ale tak się nie stało. Przeciągali mnie, nie lecząc. Wymusiłam na nich badanie krwi w kierunku Endo. Po pozytywnym wyniku zapytałam lekarza wprost czy jest jakiś pomysł na mnie, czy leczą tylko kobiety młodsze (rokujące). Usłyszałam, że albo mogę próbować zajść w ciążę, albo założyć wkładkę hormonalną. Porażka!
Ehhh no az ciężko to czytac... masakra.. niby tyle sie o tym mówi a jednak dalej słaba diagnostyka i leczenie
 
Ja dostałam diagnozę 5 lat temu, a wcześniej 10 lat miałam objawy i nikt z pierdyliona lekarzy, u których byłam, nie umiał stwierdzić co mi jest. Później trafiłam do samozwańczego "specjalisty" od endo, który spartaczył mi pierwszą operację i mój stan jeszcze się pogorszył. Dopiero potem trafiłam do speca z prawdziwego zdarzenia i dosłownie dostałam nowe życie.

W okolicach Krakowa nr 1 to dr Krzysztof Janowiec.

Serio dziewczyny, gdybyście miały jakiekolwiek pytania dotyczące endo/adeno: do kogo się zgłosić w Waszej okolicy, jakie badania zrobić a które to strata kasy, to śmiało piszcie do mnie 🙂
Gdzieś kojarzę nawet liste specjalistów od endo ktora krąży po internecie.
Dzieki za nazwisko lekarza, po usg jak cos tam rzeczywisicie mi wyjdzie to zobaczę i bede podejmować dalsze kroki
 
reklama
Gdzieś kojarzę nawet liste specjalistów od endo ktora krąży po internecie.
Dzieki za nazwisko lekarza, po usg jak cos tam rzeczywisicie mi wyjdzie to zobaczę i bede podejmować dalsze kroki
No, uwaga na listę na stronie Fundacji Pokonać Endometriozę, bo jest mocno myląca. Znaleźli się na niej lekarze, którzy kompletnie nie ogarniają endo albo operują przestarzałymi technikami, które przynoszą więcej szkody niż pożytku. Wielokrotnie było to Fundacji zgłaszane, ale chyba się nie przejęli.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry