No właśnie, to jeszcze dopytam o to. W kwietniu miałam histeroskopię i biopsję CD138. W wyniku wyszły 2 komórki/10 HPF, czyli wynik graniczny, ale wczoraj na wizycie dostałam antybiotyk.
1. Czy któraś z Was miała podobny przypadek, czyli właśnie taki mały stan zapalny, który powodował poronienia i po wyleczeniu go udało się donosić ciążę?
2. Jestem w fazie lutealnej, antybiotyk skończę brać najprawdopodobniej 1 dnia nowego cyklu. Lekarka powiedziała, że po przeleczeniu warto zrobić ponowną biopsję, żeby sprawdzić, czy to zadziałało i wtedy da zielone światło do wznowienia starań, ale ja chyba się na to nie zdecyduję. Tzn chciałabym wznowić starania wcześniej i oczywiście jeśli się nie uda od razu to pójdę na tę biopsję. Ale dajcie proszę znać, czy przy tak małym stanie zapalnym robiłyście ponownie biopsję. Zastanawiam się, jakie jest ryzyko, że ten antybiotyk nie zadziała