• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

in vitro z komórką dawczyni

W sierpniu mam kwalifikacje do programu z kd 😀 trzymajcie kciuki! Chyba będę przecierać szlaki. Zobaczymy jak pójdzie! Wiem że dodatkowo będzie wizyta u psychologa. Zabieram ze sobą cały gruby segregator który się nie domyka 😉 po wielu latach czas na rozpoczęcie nowego segregatora! Mam nadzieję że będzie cieńszy od poprzedniego 😀 trzymajcie kciuki!
 
reklama
W sierpniu mam kwalifikacje do programu z kd 😀 trzymajcie kciuki! Chyba będę przecierać szlaki. Zobaczymy jak pójdzie! Wiem że dodatkowo będzie wizyta u psychologa. Zabieram ze sobą cały gruby segregator który się nie domyka 😉 po wielu latach czas na rozpoczęcie nowego segregatora! Mam nadzieję że będzie cieńszy od poprzedniego 😀 trzymajcie kciuki!

Trzymamy! Niech wszystko pójdzie szybko i gładko!
 
Spuchnięte nogi w ciąży to normalne?
Bo ja od jakiegoś czasu mam spuchnięte stopy i kostki. A stopy mi się pocą jak bym z wody wyszła , zwłaszcza jak chodzę w klapkach (Uroki ciąży?)
 
Ostatnia edycja:
Spuchnięte nogi w ciąży to normalne?
Bo ja od jakiegoś czasu mam spuchnięte stopy i kostki. A stopy mi się pocą jak bym z wody wyszła , zwłaszcza jak chodzę w klapkach (Uroki ciąży?)
Jesli tylko to, to norma. Ale dla pewnosci mierz cisnienie i rob badanie moczu pod kątem zawartości bialka. Ja w utraconej ciazy mialam nogi jak balony i to byl stan przedrzucawkowy. W ciazy z Anią - to byla ciąza :) wiec nie musi byc nic groznego ale sprawdzać trzeba. Ktory to juz tydzien??
 
Jesli tylko to, to norma. Ale dla pewnosci mierz cisnienie i rob badanie moczu pod kątem zawartości bialka. Ja w utraconej ciazy mialam nogi jak balony i to byl stan przedrzucawkowy. W ciazy z Anią - to byla ciąza :) wiec nie musi byc nic groznego ale sprawdzać trzeba. Ktory to juz tydzien??
Ciśnienie mierze 4x dziennie -przykaz lekarza bo u nich miałam raz to górne 148 a potem 150 , a w domu od tygodnia mam max 124 Więc obstawiam że to uroki ciąży i pogody . u mnie juz 22 tydzień
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny, wracam z dylematem moralnym pod tytułem mówić czy nie mówić dziecku. Jak dotąd, przed procedurą, po ciąży, w wieku noworodkowym, oboje z mężem byliśmy przekonani żeby powiedzieć. Ale im starsze jest moje dziecko tym bardziej zaczynam myśleć, że taka informacja niepotrzebnie je obciąży (moje dziecko jest typem wrażliwca). Ja z siebie zdejmę ciężar "tajemnicy" i wrzucę ten ciężar na barki dziecka z przekazem - proszę, oto informacja, radź teraz sobie. Tym bardziej że przy dawstwie anonimowym nic za bardzo z tą informacją nie możba dalej zrobić, oprócz zatrucia sobie życia domysłami, wątpliwościami i zachwianym poczuciem bezpieczeństwa. Ciekawa jestem co o tym myślicie i czy Wasze myślenie zmieni się jak dziecko będzie miało 2, 3 lub 4 lata. Nie wiem czy są tu na forum mamy ze starszymi dziećmi czy tylko maluchy.
 
Dziewczyny, wracam z dylematem moralnym pod tytułem mówić czy nie mówić dziecku. Jak dotąd, przed procedurą, po ciąży, w wieku noworodkowym, oboje z mężem byliśmy przekonani żeby powiedzieć. Ale im starsze jest moje dziecko tym bardziej zaczynam myśleć, że taka informacja niepotrzebnie je obciąży (moje dziecko jest typem wrażliwca). Ja z siebie zdejmę ciężar "tajemnicy" i wrzucę ten ciężar na barki dziecka z przekazem - proszę, oto informacja, radź teraz sobie. Tym bardziej że przy dawstwie anonimowym nic za bardzo z tą informacją nie możba dalej zrobić, oprócz zatrucia sobie życia domysłami, wątpliwościami i zachwianym poczuciem bezpieczeństwa. Ciekawa jestem co o tym myślicie i czy Wasze myślenie zmieni się jak dziecko będzie miało 2, 3 lub 4 lata. Nie wiem czy są tu na forum mamy ze starszymi dziećmi czy tylko maluchy.
Trudna sprawa, ja wiem ze powiem ale u mnie jest nieco inna sytuacja, ponieważ wychowuję Potwora sama, więc będą też oczywiste pytania. Postaram się dostosować info do wieku, na pewno skonsultuję się z psychologiem. Zrobilam juz dla mlodej album z pierwszego roczku, tam opisalam tez w skrócie historię jej poczęcia i napisalam jako rzecz jedną z wielu ze jest na swiecie dzięki in vitro z dawstwem komorek.
Nie chcę zeby to nagle wyszlo w wieku nastoletniego buntu. W moim otoczeniu trochę osob wie. Ostatnio kolezanka powiedziała ze Ania zaczyna byc do mnie podobna❤️
 
reklama
Dziewczyny, wracam z dylematem moralnym pod tytułem mówić czy nie mówić dziecku. Jak dotąd, przed procedurą, po ciąży, w wieku noworodkowym, oboje z mężem byliśmy przekonani żeby powiedzieć. Ale im starsze jest moje dziecko tym bardziej zaczynam myśleć, że taka informacja niepotrzebnie je obciąży (moje dziecko jest typem wrażliwca). Ja z siebie zdejmę ciężar "tajemnicy" i wrzucę ten ciężar na barki dziecka z przekazem - proszę, oto informacja, radź teraz sobie. Tym bardziej że przy dawstwie anonimowym nic za bardzo z tą informacją nie możba dalej zrobić, oprócz zatrucia sobie życia domysłami, wątpliwościami i zachwianym poczuciem bezpieczeństwa. Ciekawa jestem co o tym myślicie i czy Wasze myślenie zmieni się jak dziecko będzie miało 2, 3 lub 4 lata. Nie wiem czy są tu na forum mamy ze starszymi dziećmi czy tylko maluchy.
Też jestem ciekawa co z tym zrobić... sama mam dylemat jeszcze przed podejściem do procedury... I trochę mnie to męczy. Z jednej strony nie chce się żyć w tajemnicy a z drugiej nie chce się żeby dziecko czuło się gorzej przez to... 😞
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry