• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

in vitro z komórką dawczyni

reklama
Witam dziewczyny, trafiłam na ten wątek przez przypadek i przeczytałam cały z ciekawości, ale to dlatego, że zauważyłam nareszcie mamy w moim wieku ( 46). Powiem tylko, że padam wam do nóg. Naprawdę to ile przeszliście jest godne podziwu, po kilkanaście prób i niekiedy w pojedynkę, jednak kobieta jest w stanie dyżur znieść, żeby zostać matką. Ja mam na stanie prawie 4 miesięczną córeczkę, urodziłam mając skończone 45 lat. Ciąża naturalna, starania 4 lata po śmierci syna, w między czasie 2 poronienia. Wszystkiego nie będę opisywać, bo nie o to chodzi. Jednak to że mi się udało w tym wieku urodzić zdrową córeczkę to nsprawdę prawdziwy cud. Z tego co piszecie to czasami na 10 komórek żadna nie była zdrowa. Naprawdę nabrałam pokory i mam za co dziękować. Oczywiście, że jest ciężko nie ma co ściemniać, ale nagrodą jest moja przepiękna córeczka. Pozwolicie, że będę was trochę podczytywać. Trzymam kciuki za was wszystkie 👍
 
Witam dziewczyny, trafiłam na ten wątek przez przypadek i przeczytałam cały z ciekawości, ale to dlatego, że zauważyłam nareszcie mamy w moim wieku ( 46). Powiem tylko, że padam wam do nóg. Naprawdę to ile przeszliście jest godne podziwu, po kilkanaście prób i niekiedy w pojedynkę, jednak kobieta jest w stanie dyżur znieść, żeby zostać matką. Ja mam na stanie prawie 4 miesięczną córeczkę, urodziłam mając skończone 45 lat. Ciąża naturalna, starania 4 lata po śmierci syna, w między czasie 2 poronienia. Wszystkiego nie będę opisywać, bo nie o to chodzi. Jednak to że mi się udało w tym wieku urodzić zdrową córeczkę to nsprawdę prawdziwy cud. Z tego co piszecie to czasami na 10 komórek żadna nie była zdrowa. Naprawdę nabrałam pokory i mam za co dziękować. Oczywiście, że jest ciężko nie ma co ściemniać, ale nagrodą jest moja przepiękna córeczka. Pozwolicie, że będę was trochę podczytywać. Trzymam kciuki za was wszystkie 👍
Gratuluję że się udalo naturalnie. To jednak niezbyt czeste w naszym wieku wiec podziw!
 
Witam dziewczyny, trafiłam na ten wątek przez przypadek i przeczytałam cały z ciekawości, ale to dlatego, że zauważyłam nareszcie mamy w moim wieku ( 46). Powiem tylko, że padam wam do nóg. Naprawdę to ile przeszliście jest godne podziwu, po kilkanaście prób i niekiedy w pojedynkę, jednak kobieta jest w stanie dyżur znieść, żeby zostać matką. Ja mam na stanie prawie 4 miesięczną córeczkę, urodziłam mając skończone 45 lat. Ciąża naturalna, starania 4 lata po śmierci syna, w między czasie 2 poronienia. Wszystkiego nie będę opisywać, bo nie o to chodzi. Jednak to że mi się udało w tym wieku urodzić zdrową córeczkę to nsprawdę prawdziwy cud. Z tego co piszecie to czasami na 10 komórek żadna nie była zdrowa. Naprawdę nabrałam pokory i mam za co dziękować. Oczywiście, że jest ciężko nie ma co ściemniać, ale nagrodą jest moja przepiękna córeczka. Pozwolicie, że będę was trochę podczytywać. Trzymam kciuki za was wszystkie 👍
gratulacje !! niech córcia rodnie zdrowo j daje mnostwo szczescia💪😘
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry