• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Instrukcja obslugi naszych dzieci

Inka strasznie płakała przez jak była mniejsza - i co ciekawe: o tych samych porach, dłuuuuuuuugooooo była to godzina 00:30... jak zostawałam z nią sama na noc to aż ciarki miałam jak się ta pora zbliżała! a myśli o działaniu jakichś sił nadprzyrodzonych...na porządku dziennym były;-)
 
reklama
Pawel juz 3 noce z rzedu drze sie poltorej godziny ( w sobote 2h!!!) przed snem nocnym. Zawsze po kapieli tatus go bierze do sypialni, kladzie w lozeczku, daje butle i Paffcio zasypia w przeciagu 15 minut. Piatek, sobota i wczoraj to jakis koszmar byl, bo w momencie, gdy wyladowal w lozeczku,zaczynal plakac. KOMPLETNIE nic nie pomagalo - ani smok, ani butla (z ktorej zjadal malo), ani glaskanie (wszystkie tu wymienione sposoby wyprobowalismy), ani klepanie, ani kizianie, ani branie na rece, ani do lozka, ani noszenie, ani szeptanie, no po prostu NIC. Przemeczony raczej nie byl, za wczesnie tez nie bylo.
Na mysl o dzisiejszym wieczorze cala drze, bo dzis jestesmy z Pawlem sami, bo tata w delegacji i bede sama usypiac.
Macie jakies pomysly???
 
Onesmile poprawiło się dzieciątko?
Nocki spokojniejsze?
Szczerze to czasami mnie też brak pomysłów i ręce opadają, dziecko płacze nie wiadomo dlaczego, samo Ci nie powie a Ty robisz wszystko, żeby wyeliminować wszelkie niedogodności i dalej nic.
 
Ostatnia edycja:
Wiecie co - Przmek tez sie od paru dni popsuł i też jakiś bardziej marudny, ma jakieś dziwne napady histerii i zasypianie też ciężko mu idzie. Mi to coś pachnie kolejnym skokiem rozwojowym... Bo tak czytam że ostatnio dużo dzieciaczków się popsuło w prawie identycznym okresie czasu.
 
u nas sie też dzieć popsuł mam tylko nadzieje ze to naprawdę skok i że jej tak nie zostanie :oo2: przed każdą drzemką w dzień mamy lament. Zawsze wystarczyło ją włożyć do łóżeczka, dać smoka i przytulić pieluszkę do buzi a teraz mamy płacz, wiercenie sie we wszystkie strony...ehhh..masakra jakaś :-( wczoraj podczas spaceru jak nigdy wcześniej zaczęła mi płakać przed drzemką :-( normalnie ktoś mi dziecia podmienił....
 
Hmmm, u nas to nie skok raczej, za wczesnie. Kolejny okres marudzeniowy za 2-3 tygodnie sie zacznie, wiec tym bardziej nie wiem, o co kaman. Wczoraj obylo sie bez histerii, ale to tylko dlatego, ze w dzien Pawel bardzo malo spal i po wlozeniu do lozeczka w trakcie picia butli najzwyczajniej w swiecie odpadl.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry