reklama

Intymnie po ciąży

A ja zaczęłam stosować drugi krążek od wtorku. Na pierwszy mój organizm zareagował plamieniem od drugiego tygodnia. A ten... no cóż nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale od trzech dni próbuje mnie głowa pobolewać, mniejsze libido i brak nawilżenia. Oby przeszło:)
 
reklama
Dziewczyny ja biorę Azalię,czuję się dobrze,wczoraj zaczęłam drugie opakowanie.Po pierwszych pięciu tabletkach zaczęłam krwawić i tak przez 4 dni i koniec,od tamtej pory nic.Nie przytyłam,nie boli mnie głowa no ogólnie wszystko ok.

A co do sexu...hmm...każde zbliżenie było jak pierwszy raz,ciasno i bardzo bardzo sucho...strasznie mi się nie podobało.Nie wiem czemu tak się dzieje,za długa przerwa,hormony powracające do normy po ciąży? Myślałam,że po cesarce nie będę mieć z "tym" problemów.W każdym razie polecam dla tych co mają taki sam problem - Żel 2w1 - żel do masażu i nawilżający Durex play(zawierający aloes,taki fioletowy).Z żelem było super :-))) Mam nadzieję,że z czasem i bez żelu będzie ok.
 
Czy wszystkie mają już swój "pierwszy" raz za sobą?
Ja wreszcie zdecydowałam się na próbę w sobotę i doopa.
Ciasno jak cholera, boli jak cholera. Żel nie pomógł. Eh. Lipa. No i jeszcze krew się pojawiła.
 
Dziewczyny ja biorę Azalię,czuję się dobrze,wczoraj zaczęłam drugie opakowanie.Po pierwszych pięciu tabletkach zaczęłam krwawić i tak przez 4 dni i koniec,od tamtej pory nic.Nie przytyłam,nie boli mnie głowa no ogólnie wszystko ok.

ja też zaczęłam Azalię (12 dni temu). samopoczucie ok, libido bez zmian (czyli WYSOKIE:D niestety wyższe niż męża...), nawilżenie obecne - tylko że w sobotę "się zaczęło" i Alwaysy poszły w ruch:/// mam nadzieję że to krwawienie to na krótko, bo nie mam cierpliwości do tego:/poza tym i tak mimo tabletek jedziemy w gumkach...ciężko mi zaufać tylko tabsom...
PYTANIE ZA STO PUNKTÓW: czy przy takich krwawieniach można używać tamponów??????????????????????????????????????

a pierwszy raz: faktycznie jakoś tak ciasno(a nikt mnie tam przecież nie "zwężał" bo po cc jestem:D), na szczęście "poślizg" był - ogólnie w porzo, chociaż śpiące obok w kołysce dziecię nie nastraja raczej do "szaleństw":///
 
Czy wszystkie mają już swój "pierwszy" raz za sobą?
Ja wreszcie zdecydowałam się na próbę w sobotę i doopa.
Ciasno jak cholera, boli jak cholera. Żel nie pomógł. Eh. Lipa. No i jeszcze krew się pojawiła.

Ja jeszcze nawet próby nie miałam ;) Jak byłam na pierwszej kontroli to gin mi powiedziała żeby się wstrzymać bo długo szwy mi się rozpuszczają i żeby nic tam nie popsuć :/ Jutro mam kolejną wizyte i mam nadzieje, że bedzie zielone światło chociaż troszke się boje, ale mąż widze że już ostatnie resztki cierpliwości wykorzystuje hihi :P
 
Natolinko, TY akurat jesteś wyjątkiem, bo po TAKIM porodzie to mąż powinien Cię na rękach nosić i całować dziekując codziennie milion razy za Twoje poświecenie!
 
reklama
ja tez czulam taki dyskomfort podczas tego pierwszego razu , który jak juz wspominalam odbyl się wczoraj ok. 5-tej rano :-)
Ciasniutko tam teraz bardzo , ale obylo sie bez żelu i w sumie milutko. Grunt to się nie spinac i próbowac za wszelką cenę rozluznic. Tym co nie karmią proponuję mocnmego drinka :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry