Madlein, nie śmiej się bo to działa. I to bardzo precyzyjnie! A jaka radocha z samoobserwacji jest! Szczerze polecam.
Happybeti, mikroskopu używałam jakieś trzy cykle żeby się dobrze nauczyć, jedynym problemem(?) jest to, że ślina musi być zupełnie czysta. To znaczy bez jedzenia i picia przez co najmniej 3 godziny. Ale jak wstajesz po nocy i pierwsze co zrobisz to "poliżesz szkiełko" ;-) to kompletnie nie sprawia to żadnych kłopotów! Raz wykonuję test (nakładam slinę - trwa to sekundę) jak wstaję czasem w nocy do Justyny czy na siku, a drugi raz (kontrolnie) zaraz jak wstanę rano. Obserwacje jak dotąd ZAWSZE sie pokrywały. I git :-)