reklama

Intymnie po ciąży

u mnie na pysk to pada mąż, bo ja jak na razie to mam niespożyte siły mimo że dzieć taki absorbujacy;) no i co mi z tego skoro "wiatr z Francji" mi pozostaje;D
dawidowe, czyscisz mi monitor:D:D:D

czarodziejka, a te krwawienia przy Azalii powtarzały się jeszcze?ja wiem że wszystko jest kwestią indywidualną ale łudzić sie czasem też dobrze;D

ja dzisiaj śpię z zamontowanym o.b. - nienawidzę wstawać w nocy i czuć potoki...brrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!!!grrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Dziewczyny jak was czytam to jestem przerażona. My z mężem od mojego 5 miesiąca ciąży NIC. Po porodzie także JESZCZE nie, nie mamy kiedy :(. Córka usypia 22 - 23, po tej godzinie i my padamy na twarz, jak nam się chce to jest godz. 20 ale wtedy co z Zuzią i takie błędne koło jest:(. Już zaczynam się przejmować że nigdy nie zaczniemy:(. Zuzia śpi z nami i to kolejne utrudnienie:( nawet o tej 23:(
 
no to rzeczywiście kiepsko, to też jeden z argumentów wg mnie przeciwko spaniu z dzieckiem, chociaż u mnie niczego to nie zmienia, ale przynajmniej jak się zdecyduję to tego problemu mieć nie będziemy
 
Na dobrą sprawę możemy iść do salonu i Zuzia może spać w sypialni, ale mojemu mężowi widze że już się nie chce czekać nawet. Wcześniej to przynajmie pogłaskał po plecach pow. że ma ochotę a teraz to nawet tego nie. Nie możemy się nawet po przytulać bo Zuzia cały czs by wisiała mi na rękach i przy piersi. Cały czas musi być w centrum zainteresowania - jak nie mojego to męża. Chociaż i tak po 30 minutach musi wrócić do mnie bo płacz jest straszny. Z nikim także jej nie moge zostawić bo nie chce - ja muszę być. Tak więc u mnie życia erotycznego nie ma od prawie 8 miesięcy i już chyba nie będzie.
 
Dziewczyny jak was czytam to jestem przerażona. My z mężem od mojego 5 miesiąca ciąży NIC. Po porodzie także JESZCZE nie, nie mamy kiedy :(. Córka usypia 22 - 23, po tej godzinie i my padamy na twarz, jak nam się chce to jest godz. 20 ale wtedy co z Zuzią i takie błędne koło jest:(. Już zaczynam się przejmować że nigdy nie zaczniemy:(. Zuzia śpi z nami i to kolejne utrudnienie:( nawet o tej 23:(

Aniołek, któraś jeszcze pisała ze a tak okropnie absorbujące dziecko. Współczuję..
I między innymi dlatego nasza Mała od początku śpi i usypia sama w swoim łóżeczku - nie ma z seksem problemu :-)
 
Na dobrą sprawę możemy iść do salonu i Zuzia może spać w sypialni, ale mojemu mężowi widze że już się nie chce czekać nawet. Wcześniej to przynajmie pogłaskał po plecach pow. że ma ochotę a teraz to nawet tego nie. Nie możemy się nawet po przytulać bo Zuzia cały czs by wisiała mi na rękach i przy piersi. Cały czas musi być w centrum zainteresowania - jak nie mojego to męża. Chociaż i tak po 30 minutach musi wrócić do mnie bo płacz jest straszny. Z nikim także jej nie moge zostawić bo nie chce - ja muszę być. Tak więc u mnie życia erotycznego nie ma od prawie 8 miesięcy i już chyba nie będzie.

Rzeczywiście beznadziejna sprawa. U nas mały śpi od początku u siebie w łóżeczku. Między nami też nadal nic nie było ,ale wiem że kiedyś nastąpi ten moment i wtedy nie wyobrażam takiej sytuacji. Kurde a próbowaliście oduczać małej spać z Wami? To na pewno drastyczne i wymagające cierpliwości zadanie,ale pewnie do wykonania...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry