Aniolek2310
Fanka BB :)
Moja Zuzia beze mnie nie może wytrzymać - pod prysznic nie mogę iść, bo zaraz mąż wchodzi z zapłakaną Zuzią i prosi bym szybciej się wykąpała bo płacze przeraźliwie. Nigdzie nie wychodzę
, bo nie mogę Zuzia spokojna jest beze mnie tylko ok. 20 min i płacz bo "mamy nie ma". A jak usypia to musi się pierw wtulić (robi to tak śmiesznie jak kotek)główką i resztą swojego ciała we mnie i wtedy dopiero usypia, więc o przenoszeniu jej to nawet nie myślimy, bo by się nie udało. Co za tym idzie Zuzia jest przyklejona do mnie, i już na inne pieszczoty nie ma już miejsca z mężem, jesli uśnie o 20!! Co się rzadko zdarza bo usypia 22 - 23. Mężowi na początku to przeszkadzało a teraz chyba nawet jemu tak lepiej
.
),teraz ja śpię z synciem w malym pokoiku,mały w łóżeczku,a ja obok na wersalce...no i to nie ulatwia nam zbliżeń z mężem...
Jak wam się to udaje.