reklama

JADŁOSPIS KARMIĄCYCH MAM !!!!!!!!

Ja odwrotnie mam jadłowstręt. Jacek rano kupuje mi świerze słodkie bułeczki a ja nie moogę w siebie połowę wcisnąć. Jem na siłe zeby pokarmu nie stracić ale bez ochoty. Nieraz jak zajmę się Kubą to zapominam całkowicie o jedzeniu wieczorem przypomina mi się ,że jadłam tylko śniadanie. Musze się bardziej zdyscyplinować bo mały potrzebuje coraz więcej mleczka a z czegoś musi się wyprodukować.

Ja pomidorki jem już od dawna i jest ok
 
reklama
ivka76 pisze:
maga_86 pisze:
cokolwiek i ile bym nie zjadła jestem wiecznie GŁODNA !!! to powoli zaczyna robić się wkurzające >:(

Mam dokładnie tak samo! Na dodatek mały też chce jeść co 2 godz.!!!

ja pochłaniam straszne ilości słodyczy, tj. biszkoptów i herbatników - cały czas chce mi się coś konkretnego jeść /np. mięso/ no i słodkiego
 
to się uspokoiłam. Na jedno posiedzenie potrafię zjeść opakowanie ciasteczek maślanych...i jak tu zrzucić? Ale mam pretekst ;)
 
ja na poczatku mialam apetyt i pochlanialam ogromne ilosci jedzenia nawet wstawalam 2 razy w nocy bo bylam taka glodna zeby cos zjesc, ale od 2-3 tygodni moj apetyt sie uspokoil i jem juz cakiem normalnie /oczywiscie ciasteczka do kawki nie zabraknie/ , moze uda mi sie zrzucic jeszcze moje 2 nadprogramowe kg
a co do diety to ja nie moge jesc jajek i ryby bo wtedy mala placze i prezy sie caly dzien:(
 
zjadłam ostatnio słoik dżemu ;D - tak mi się chciało słodkiego;
w ciążu tak się nagotowałam, że teraz mam wstręt i jadę głównie na kanapkach - od kilku dni... No ale dzisij chyba zrobię normalny obiad
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry