reklama

JADŁOSPIS KARMIĄCYCH MAM !!!!!!!!

maga_86 pisze:
jak czytam o rzeczach, które jecie jestem pod wrażeniem, ja chyba do końca karmienia nic nowego nie spróbuję, cholernie boję się powtórki brzuszkowych sensacji :(

też się tego obawiałam, bo u nas jak coś jest nietolerowanego to brzuch boli....ale już nie mogłam patrzeć na niektóre jedzonko i stwierdziłam, że najwyżej "wynoszę" :D Pati jak ją będzie coś bolało ;D Od dłuższego czasu brak negatywnych skutków mojego jedzenia ;)
 
reklama
martap22 pisze:
ja jem prawie wszystko,niektore rzeczy w ograniczonych ilosciach i jest chyba ok,w sumie mala ma krostki ale raczej od samego pocztku jem to co teraz wiec nie wiem czy te krostki sa od jakiejs potrawy. z nowosci to jedynie kawaleczke pomidora i jakies ciastko czekoladowe ale juz od kilku dni nie jem a krostki sa i sie powiekszaja

marta może to uczulenie na jakiś detergent lub kosmetyk, mój Maciulek np. nie toleruje proszku Jelp
 
pojadłam świeżych truskawek - ale nocne stękania chyba po nich właśnie były, choć nie było wysypki - chociaż może to była wina brokuła ::)?

wczoraj wieczorem zjadłam za to surowej cebulki w sałatce - i o dziwo nocka ok

kalafiora i kapusty boję się!
 
koga stawiam na brokula bo podobne dzialanie ma jak kalafior,a po truskawach to raczej by wysypaloto chyba raczej...............ale kto wie
ja nie mam w zasadzie zadnych oporow ale truskaw sie boje a taka chetke mam
nastepna ciaze zaplanuje tak zeby jeszcze pozrec truskawek
 
no właśnie po głębszych przemyśleniach doszłam do tego samego wniosku ::)
tyle, że dziś znowu zjadłam brokuła ::)

a teraz piję czerwone wino i oczekuję fontanny pokarmu ;D
 
po brokule cisza - nocka pięknie, tyle ze solidne kupy były ;D

czyżby jednak truskawki???
tylko nie to, proszę!!!
dziś próbuję po raz kolejny truskawek ::)

ale bym zjadła takiej zupy warzywnej - wiosennej - ale się boję .....

aha! i jadłam jeszcze chłodnik litewski i było ok - pycha!!!!!
 
reklama
musztarda, ketchup - ok. sałata również. teraz kolej na rzodkiewkę i pomidorka. jadłam paprykę konserwowa wlasnej roboty (niedużo octu i jest ok.
lody jem już dawno. boję się truskaw żywych, ale z kompotu wyjadam i wiśnie też. ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry