reklama

Jak się czujesz mamo?

reklama
Dzis dostalam swoj pierwszy @ po porodzie. A zastanawialam sie ostatnio dlaczego tak mnie brzuch boli od kilku tygodni. Bolal mnie do tego stopnia ze nie moglam chodzic w dzinsach. Tylko w dresach czulam sie wygodnie.:tak::tak:
 
dzisiaj w nocy wysiadł mi kregosłup już na maksa chyba ból w okolicach krzyża jest nieznośny.... :baffled: mąż się rozchorował i wolałam żeby sie do Hubka nie zbliżał w nocy zbytnio no i sama wyciagałam smyka z łóżeczka jka sie budził na karmienie, no a łóżeczko juz na najnizszym poziomie teraz i cos mi strzeliło jak wyciagałam te moje kochane 8,5kg i za nic się schylic nie mogę, a jak próbuje to ból okropny:wściekła/y:
 
rosmerta wiem o czym piszesz :-( Ja tak miałam jakiś czas temu - wniosłam Milenkę razem z wózkiem na III piętro i pod koniec coś mi tak strzeliło własnie. Potem już było coraz gorzej, z kazdym dniem coraz większy ból, do tego stopnia ze bolało nawet jak Milenke przewijałam na przewijaku. Poszłam do lekarki, dostałam jakieś tabletki i po 3-4 dniach przeszło.
Ale niestety teraz muszę bardziej uważac, bo już 2 razy ten ból powrócił. Na szczęście już nie tak silny i jak bardziej uważałam, to po kilku dniach przechodzi sam z siebie, w każdym razie kręgosłup już nie ten sam co przed ciążą, nie ma mowy o podnoszeniu czegoś ciężkiego :no:.
 
no mam nadzieję, że samo przejdzie, tylko się rozruszać troche muszę:sorry2: a jak nie to wybiore sie do mojej masazystki - ona napewno pomoże, tylko najpierw spróbuje sama wrócic do formy, po co zaraz kaske wydawać...
 
Moj kregoslup tez juz nie ten sam. No i bole wracaja co jakis czas. Czasami tak bardzo boli mnie krzyz jak na poczatku akcji porodowej. No i tez zdazylo mi sie ze wyciagajac Milenke z wozka cos mi strzelilo i nie moglam sie wyprostowac.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry