Hmm ja mam troszkę inaczej niż JoannaOliwia, nie wybrałam sobie cc ale synek jest zbyt duzy jak dla mnie. Zdecydowali lekarze, ja mogłam się nie zgodzić ale przecież wiedzą lepiej to co będę chojrakować. Cieszę się jednak, że chcą czekać jak najdłużej, najlepiej do dnia wyznaczonego terminu...tym bardziej, że mój synuś coś się na świat nie wybiera póki co. Uważam, że termin po coś jest a i to, że ciąża trwa 40 tyg ma czemuś służyć. Oczywiście, jasne jest, że jeśli coś złego dzieje się mamą albo dzidziusiem to trzeba wcześniej. W którymś z postów widziałam, oburzenie, że nie porównuje się wagi dziecka i wymiarów miednicy. W szpitalu, w którym będę rodzić jest inaczej. Już od 32 tc, kiedy okazało się że dziecko jest duże uważnie to monitorowano. Może też dlatego,że ja jestem ewidentna drobina...w sumie to nawet mi nic nie zmierzono, na "oko" podobno widać, że nie dam rady. Co do przygotowania się do cc (został mi tydzień do terminu) to wypytam wcześnie o wszystko lekarza. Na czczo to na pewno a co dalej to zobaczymy...napiszę jak będę juz po.