reklama

Jak usypiać maluszka... ?

U nas jest wszystko pogmatwane od kiedy wróciłam do pracy.
Pierwszy dzień - SUPER! Nabrałam pewności że kolejne też będą super, och, jak się myliłam. Jest coraz gorzej.:-(

Asia zaczęła się budzić zamiast 9-10:30 to już o 7:30 - 8:baffled:
Potem cały czas aż do 12 na ręku, bo po odłożeniu wrzask i w końcu pada ze zmęczenia:-( śpi równo 40 minut jak z zegarkiem w ręku, gdzie już powinna mieć za sobą dwugodzinną drzemkę i o 15 szykować się do następnej.

Mówię Wam dziecko mi się poprzestawiało konkretnie.
 
reklama
U nas jest wszystko pogmatwane od kiedy wróciłam do pracy.
Pierwszy dzień - SUPER! Nabrałam pewności że kolejne też będą super, och, jak się myliłam. Jest coraz gorzej.:-(

Asia zaczęła się budzić zamiast 9-10:30 to już o 7:30 - 8:baffled:
Potem cały czas aż do 12 na ręku, bo po odłożeniu wrzask i w końcu pada ze zmęczenia:-( śpi równo 40 minut jak z zegarkiem w ręku, gdzie już powinna mieć za sobą dwugodzinną drzemkę i o 15 szykować się do następnej.

Mówię Wam dziecko mi się poprzestawiało konkretnie.

dziunka chyba szok ze mamy nie ma:/ mysle ze po jakims czasie sie przyzwyczai:/
 
Kasiula mój chodzi mniej ięcej po 2-3, częściej po 2. Teoretycznie przesunięcie tej drzemki powinno pomóc w dluższym spaniu, ale jak będzie w praktyce, któż to wie? Ponoć zadziaal dopiero po kilku dniach, więc trochę trzeba by się pomęczyć, by się przekonać
 
Kasiula moj tez wstaje ok 6 i juz o 8 mega marudzi ale zawsze go pzetrzymuje aby poszedl spac po 9 bo wtedy M wychodzi do pracy i ja mam wiecej czasu na kompa hahaha:-)ale zdarza sie tak ak dzis wstal ok 5.30 i o 6 zasnal do 7.30 i dopiero teraz [pszedl spac..wiec to roznie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry