• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

No,nie nadają,te zakrętki jakies takie "jednorazowe"mają;).Ja tam bym nie wekowała,bałabym sie,że moga sie popsuc i moja robota na nic!A zamrażać też nie mam zamiaru na długo,tylko zużywac na bieżąco,np. ugotuję zupke,dajmy na to 1 porcja na teraz,4 do słoiczków.Na drugi dzień powiedzmy jakis szpinak czy brokuły z ziemniakami,znów 1 porcja na teraz,a reszte zamrozic.Na trzeci dzień jeszcze inne danie,a na czwarty wyciągam tę zupkę sprzed trzech dni,powiedzmy i tak do wyczerpania zapasów,nie mam zamiaru zawalać zamrażarki słoiczkami,chodzi mi bardziej o wygodę,łatwiej sie robi trochę większą ilosć.A latem- jesienią,jak będą świeże warzywka i owoce,to pomrożę osobno w małych porcjach,żeby komponowac obiadki z nich.
Ja tak robiłam i z naszymi obiadami,np gotowałam dużo gulaszu czy czegoś innego,zamrażałam,żeby nie jeść 2 dni tego samego,a wyciągałam i odgrzewałam po kilku dniach.
 
reklama
ostatnio jak ugotowałam małej zupke na 3 dni chciałam zawekować w słoiczkach po obiadkach własnie gerbera i tylko jeden mi sie zawekował, ale moze trzeba bedzie sie zaobatrzec w kilka sztuk takich zwykłych małych słoiczków
 
Happybeti mi właśnie o ten sam sposób mrożenia co Tobie chodzi. Żeby np przez trzy dni pogotować trzy inne dania i potem pozamrażać a przez kolejne dni wyjmować z zamrażarki i przeplatać dziecku :) No a potem znowu zrobić ale coś innego.
magnolia85 - my właśnie też zamierzamy kupić parę takich malutkich słoiczków, albo po jakimś mniejszym majonezie, musztardzie zostawiamy.
 
Tak na marginesie dodam,że te słoiczki po gerberkach, hipp, bobovita nie nadają się do wekowania.
Ech a ja je specjalnie w tych celach trzymałam.... w takim razie większośc słoiczkowej "kolekcji" zostanie oddelegowana do śmietnika. Kilka słoiczków zostawię... a nóż-widelec kiedyś ich do czegoś użyję? :cool2:
 
Ech a ja je specjalnie w tych celach trzymałam.... w takim razie większośc słoiczkowej "kolekcji" zostanie oddelegowana do śmietnika. Kilka słoiczków zostawię... a nóż-widelec kiedyś ich do czegoś użyję? :cool2:
Ja też zbierałam i teraz większość powywalałam. Kilka zostawiłam, bo mój mały nie zjada na razie całego słoika i po prostu jak otwieram nowy to przekładam połowę porcji do innego słoiczka i wkładam do podgrzewacza, kilka minut i gotowe. A kilka nakrętek wysyłam na jakiś tam konkurs z Bobovity. Może coś wygram haha!:-)
 
Nie zgodzę się, że wszystkie słoiczki nie nadają się do wekowania. Do dzisiaj mam trochę słoików po córce i trzymam w nich soki. Nakrętki bez problemu trzymają (soki i po 2 latach były zdatne do spożycia). Na pewno część jest gerbera, reszta- nie mam pojęcia. Po majonezie i musztardzie czasami też puszczą. Wydaje mi się, że najbezpieczniej jest mrozić. Wtedy mamy gwarancję, że nic się nie popsuje. Przy wekowaniu zawsze mogą być straty.

Dawidowe po co recepta na devikap? Bez problemu kupiłam w aptece bez recepty, podobnie jak wcześniej kapsułki. Płaciłam ok. 5zł.
 
Ostatnia edycja:
Kurcze ja tez zbieram sloiczki z HIPPA po soczkach :/ pozniej robie w nich malinki bo mamy pelno na ogrodzie:) mniam:))
 
reklama
Czyli albo ja nie zakodowałam posiadania recepty (przy moim zakręceniu wszystko jest możliwe), albo jakimś cudem babka mi sprzedała. Hmm... Znając siebie pierwsza opcja jest bardziej prawdopodobna.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry