happybeti
show must go on...
No,nie nadają,te zakrętki jakies takie "jednorazowe"mają
.Ja tam bym nie wekowała,bałabym sie,że moga sie popsuc i moja robota na nic!A zamrażać też nie mam zamiaru na długo,tylko zużywac na bieżąco,np. ugotuję zupke,dajmy na to 1 porcja na teraz,4 do słoiczków.Na drugi dzień powiedzmy jakis szpinak czy brokuły z ziemniakami,znów 1 porcja na teraz,a reszte zamrozic.Na trzeci dzień jeszcze inne danie,a na czwarty wyciągam tę zupkę sprzed trzech dni,powiedzmy i tak do wyczerpania zapasów,nie mam zamiaru zawalać zamrażarki słoiczkami,chodzi mi bardziej o wygodę,łatwiej sie robi trochę większą ilosć.A latem- jesienią,jak będą świeże warzywka i owoce,to pomrożę osobno w małych porcjach,żeby komponowac obiadki z nich.
Ja tak robiłam i z naszymi obiadami,np gotowałam dużo gulaszu czy czegoś innego,zamrażałam,żeby nie jeść 2 dni tego samego,a wyciągałam i odgrzewałam po kilku dniach.
Ja tak robiłam i z naszymi obiadami,np gotowałam dużo gulaszu czy czegoś innego,zamrażałam,żeby nie jeść 2 dni tego samego,a wyciągałam i odgrzewałam po kilku dniach.
