• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

My jutro startujemy z królikiem.
Mam nadzieję, że się przyjmie. Najgorsze jest to, że zawsze przed podaniem próbuję te słoiczki czy odpowiednio podgrzałam i na samą myśl mi gula w gardle rośnie :no:
 
reklama
moriam - hehe nie jesteś z tym sama;) mój D. też raz podobnie zrobił. A tłumaczył się tym, że Alicja nie chciała jeść, bo jak jej raz próbował amu dać, to buzi ładnie nie otworzyła, a on jej przecież jedzenia na siłę wciskać nie będzie :cool2:
 
a ja się pochwalę :-p : wczoraj sama zrobiłam małej obiadki i zamroziłam :-D na razie 7 słoiczków z czego dwa w lodówce zostały. Wczoraj zjadła pierwszy raz mamine jedzonko i przeżyła więc jestem dobrej myśli :-) niedługo czeka mnie przygotowanie czegoś z mięskiem musze sie porozglądać co tam by jej upolować :-D
 
Dziewczyny ja mam pytanie co do kleikow...jakie to sa kleiki,jakiej firmy kupujecie i ile ich dajecie.Wiem ze juz ten temat byl,ale nie mam za bardzo czasu aby sie cofac i czytac wszystko:/ bo mala nie daje posiedziej dluzej przy kompie...
Jakby ktoras mogla prosze mi napisac na priv,nie tutaj zeby nie zasmiecac :)
 
reklama
a ja się pochwalę :-p : wczoraj sama zrobiłam małej obiadki i zamroziłam :-D na razie 7 słoiczków z czego dwa w lodówce zostały. Wczoraj zjadła pierwszy raz mamine jedzonko i przeżyła więc jestem dobrej myśli :-) niedługo czeka mnie przygotowanie czegoś z mięskiem musze sie porozglądać co tam by jej upolować :-D

To ja się pieknie uśmiecham :-) i prosze o przepisy,bo mi się na przyszłość przydadzą.Na ten moment nie gotuję,ale zamierzam.

Mona zaraz Ci napisze na priv

A co do gołębi to powiecie,że jestem wariatka! ale słuchajcie,jak jeszcze mieszkałam u mamy to gołębie zrobiły sobie gniazdo na antenie satelitarnej u nas(dokładnie z tyłu na tym pałąku metalowym).No i ja je obserwowałam często i ciekawa byłam czy będzie jajeczko,no i były 2. :tak: I możecie się ze mnie śmiać,ale jak szła burza i wiał bardzo silny wiatr to ja wyszłam na balkon i przywiązałam im dokładnie to gniazdo,żeby go nie zwiało.Gołębica siedziała niedaleko i obserwowała.NO i wykluł się poźniej jeden mały gołąbek,drugie jajko wyrzuciła sama,sama skorupka leżała na ziemi.Jak już odleciały sobie całą rodzinką,to usunełam gniazdo i na szczęście nigdy mi nie zasrały prania,choć wiem,że może tak być że potem wracają.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry