• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

Czarodziejko ja zrobiłam baaardzo proste jedzonko: do wody wstawiłam marchew+ pietruszka+por po chwili dodałam ziemnaczki, pogotowałam razem ok. godzinkę, odlałam wodę, zmiksowałam i gotowe :-p do każdego słoiczka włożyłam tez po jednej łyżeczce ugotowanej kaszy manny - bo my już mamy ekspozycje na gluten ;-)

aaa zapomniałam: jak już odlałam wode to dodałam trochę prawdziwego masła i dopiero zmiksowałam :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Czy wasze dzieci też ulewają po posiłkach? Bynajmniej nie chodzi mi o samo mleczko. Mój mały przez pierwszy miesiąc, dwa ulewał po jedzeniu, ale wtedy był tylko na piersi, więc uznałam, że jest to w miarę naturalne. Potem wydaje mi się, że ulewanie się zmniejszyło. Od niedawna, jak w dzień zrezygnował z cycusia i do tego zaczął więcej jeść innych rzeczy, jest koszmar. Prawie po każdym posiłku ulewa i to nie tak jak po butli, od razu. Najczęściej zjada coś, potem albo odbije się albo nie i po jakimś czasie, ulewa. Ostatnio przytrafiło mu się 3 godziny po posiłku- zjadł dość sporo, poszedł spać i gdy wstał to za chwilę się ulało. Nie wiem o co chodzi. Normalnie boję się go nosić, choć nie ma wiekszego znaczenia czy leży, siedzi czy też trzymam go w pionie. Zdarza mu się to w każdej pozycji. Myślałam, żeby dawać mniej jedzonka, ale wtedy wrzeszczy, że chce jeszcze. Zresztą dzisiaj po południu dałam mu raptem 30ml mojego mleczka, bo musiałam ściągnąć, i też ulał :-(
 
Aniawa, ale on ulewa po słoiczkach tak czy po mm ?
Mi o ulewaniu mówili tak, albo refluks, albo alergia, albo taki urok i samo przejdzie. I bądź człowieku mądry.

My dziś jedliśmy królika. Był płacz przy jedzeniu, ale jakoś te 4 łyżeczki poszły. Śmierdzi mi ten słoiczek, a po podgrzaniu próbował mąż bo ja bym chyba artystycznego pawia rzuciła ;-)
 
Po samym mm nie martwiłabym się. Ulewa w zasadzie po wszystkim. Zdaje się najmniej po obiadkach. Refluks bądź taki urok to rozumiem, ale alergia? Bez innych objawów? Bez sensu :-(
U nas dzisiaj był indyk (ochyda!!). Zjadł pół dużego słoika i dopchnął 90ml mm. Bałam się mu dawać od razu owoce, żeby nie obciążać aż tak żołądka.
 
No podobno tak bywa, że ulewanie może być objawem alergii. Tak mi to tłumaczono, ale ręki uciąć nie dam bo jeszcze kaleką zostanę ;-)
Mój bardzo dużo ulewał, ale po słoiczku nic nie zwróci. Po mleku z kaszką też nie.
Aniawa, a może to już jakieś wymioty są ?
 
Raczej nie. Zwymiotował raptem raz, gdy bardzo łapczywie i dużo zjadł. Potem się z nim bawiłam, skakaliśmy, itp. Wtedy to były ewidentne wymioty, aż chlusnęło. Zwykle nie wymiotuje, tylko trochę mu wylatuje z buźki. Raz mniej, raz więcej. Czasami dwa , trzy razy pod rząd po jednym posiłku. Zaczynam się tym poważnie martwić.
 
Aniawa, nie wiem czy duzo Twoje malenstwo ulewa, ale jak ostatnio dostalam taki prospekt z informacjami od pediatry, podczas wizyty po 4-tym miesiacu, to tam bylo napisane, ze to normalne. Tlumacza tam, ze dzieci ktore nawet normalnie nie ulewaja, zaczynaja w tym wieku bardziej, bo sie wiecej ruszaja. Ja tez to zauwazylam u Adasia. Chociaz pewnie najlepiej jak zwykle zapytac Loliszy :)
 
Co do ulewania to ja z Frankiem mam to samo. Na cycku ulewał strasznie wrecz chlustająco aż pediatra wymiękł jak to zobaczył ale ładnie przybierał, objawów alergii nie było (takie czeste ulewanie może byc właśnie objawem alergii) wiec sie nie przejmowalismy. Zaczelismy zagęszczać Nutritonem ale potem był problem z kupą wiec stwierdziłam no cóż, niech juz ulewa, bede go przebierać x razy dziennie i biegać ze ścierą. Jak przeszliśmy na mm problem sie zmniejszył i to znacznie a teraz dawaj od nowa jazda bez trzymanki. Aniawa zaobserwuj to bo u nas to jest dokładnie tak jak pisze Elizabennet związane z wzmozoną aktywnością. Po karmieniu wieczorem jak zasypia nie uleje, po karmieniu rano jak chwile kimnie po nim tez nie uleje chyba ze po przebudzeniu zaczyna se szaleństwo a po każdym posiłku po którym jest aktywny ulewa, owszem po słoikach bardzo mało zazwyczaj wcale, po kaszkach to różnie a samym mlekiem czy sokami rzyga dalej niż widzi i to centralnie rzyga bo jest mi w stanie zarzygać wszystko wkoło. Ja nie jestem w stanie tego zatrzymać bo dla rozwoju dziecka w tym wieku najwazniejszy jest ruch, zwłaszcza cwiczenie obrotów, a u nas przy każdym obrocie jest ulewanie wiec musiałabym go do krzesełka przywiązać po jedzeniu chyba żeby nie ulewał. My na razie nic z tym nie robimy mimo, że jest to męczące, poczekamy aż mały zacznie jeść w pozycji siedzącej i tak spędzać więcej czasu - wtedy u większości dzieci problem mija a gdyby nadal był to bedziemy myśleć o jakimś USG przełyku ale uważam że na to jeszcze jest czas, no chyba że by były objawy alergii, a póki ich nie ma to ja uznaje że to jest refluks fizjologiczny i licze na to ze z tego wyrosniemy właśnie jak zaczniemy siedzieć.
 
reklama
elizabennett dzięki. Trochę mnie uspokoiłaś. Może faktycznie ma to jakiś związek, bo młody przecież zaczął więcej wierzgać nóżkami, napinać się przy próbach obrotu, siadania, itp. Nie wpadłam wcześniej na to, że jego ruszanie może stanowić przyczynę ulewania. Oby to było to :-)

Edit: lolisza jest dokładnie tak jak piszesz. Wieczorem nigdy nie ulewa. W nocy cyca i też nic. Rano rzadko kiedy, ale w ciagu dnia non stop. Z tego wynika, że faktycznie ulewanie wynika ze wzmożonej aktywności. Super! Niby nie ma się z czego cieszyć, ale bałam się, że to coś gorszego.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry