• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kącik małego smakosza

Rzutka sesjacje okazały sie jednak po brokułach a nie bebilonie 2. Kupiłam jedynke i dawałam 3 dni a potem znowu po miareczce bebilonu dwa zamiast jedenj bebilonu1 tak przez dwa dni potem dwie miarki i wkoncu mam koncówke 1 wiec dodaje miarke. Tak wiec bebilon ok.

A co plam to ja juz przestałam sie przejmowac. Wtedy takie zajas plamka ma po domu i gosci nie ma byc
 
reklama
Widzę, że po brokułach więcej maluchów ma problemy. Mój nie chce ich jeść (jedyne czym pluje) a jak w niego wcisnęłam to też nienajlepiej się czuł.
 
dawidowe i aniawa brokuły to jedyne warzywo, jak narazie, które nie uczuliło mojej Natalki,a tak, to nie toleruje marchewki,dyni z ziemniakiem z hippa,szpinaku z ziemniakiem z bobowity(ohydne w smaku),śliwek z hippa,jabłek,wszystkich zup jarzynowych,muszę spróbować z burakami,
znacie jakiś fajny przepis,żeby był sam burak i ewentualnie ziemniak?lub inne z burakiem?mięsa jeszcze nie wprowadzałam,ale chyba zacznę od indyka,bo podobno kurczaki częściej uczulają.
 
Elusia jeśli sama gotujesz, to ugotuj sobie ziemniaczka z buraczkiem i zmiksuj, ewentualnie możesz też samego buraka. Wtedy masz pewność, że nie ma tam nic innego. Może Natalka nie ma uczulenia na ziemniaki, tylko na jakiś inny dodatek do słoiczków. Jeżeli mała ma silną alergię, samodzielne gotowanie powinno rozwiązać problem. Mogłabyś po kolei próbować gotować pojedyncze warzywka i najlepiej widziałabyś jej reakcję.
 
aniawa tez mi sie właśnie wydaje, ze to te słoiczki źle na nią wpływają,niby zdrowe,ale jednak dodatki maja np witaminę c,która wpływa na dłuższa datę ważności....będę próbować z tym buraczkiem w przyszłym tyg,jak minie troszkę czasu od brokułów....
 
Elusia jak będziesz robiła sama, to nie ma znaczenia czy zaczniesz od buraka czy ziemniaka. Burak jest dobry, bo słodziutki. Ziemniaka natomiast łatwiej rozciapkać. Nie mając blendera, przeciskałam go przez drobne sitko, dodawałam odrobinę wody i otrzymywałam fajną papkę. Buraka musisz zblendować, bo jest za twardy, żeby go inaczej "roztłamsić". No i ziemniak bardziej zapycha. Młody musiał sporo pić w czasie karmienia. W sumie nie dziwi mnie to, bo gdyby ktoś dał mi same ziemniaki to też musiałabym do nich wypić butlę wody :-)
 
to mnie trochę nastraszyłyście, bo ja jakoś na razie nie wyobrażam sobie gotowania, a mam alergika. ja wychodzę z założenia, że to co mogę dostać w Warszawie w sklepach to jest jednak mniej zdrowe niż to co w słoiczkach dla dzieci.
 
no,niby tak,Natus...a z drugiej strony tylko na słoiczkach "jechać" nie możesz,bo te dla starszych dzieci są juz tak złożone w składzie,że ciężko ci pewnie będzie znaleźć jakiś bez alergenów,bo producenci zawsze przedobrzą i wtrynia tam coś,co uczula,jak wspomniany seler np.Masz o tyle dobrze z tą Wawą,że możesz znaleźć jakis eko- sklep,a u mnie niet...:(((
 
reklama
A mi się wydaje,że właśnie gotowanie dla dziecka jest łatwe:)- nie musisz doprawiać,kombinowac- proste składniki,ugotowac,rozdrobnic- żadna filozofia,tylko może trochę nuuuda;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry