• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kącik małego smakosza

reklama
Natolin trochę się nie dziwię twojej niechęci do gotowania. Dawniej lubiłam gotować a jak myślałam o robieniu tego dla mojego małego niejadka (córka długo zjadała max. 1/3 do pół małego słoiczka), kombinowanie w maleńkich garnuszkach... brrr, od razu odechciewało mi się. Dopiero jak miała ponad rok i jadła wszystko to co my, to skończyły się słoiczki. Obecnie za gotowaniem nie przepadam, bo zwyczajnie odzwyczaiłam się, ale dla młodego przyjemnie mi się robi. Podejrzewam, że głównie dzięki temu, że nie muszę kombinować. Uwielbiam parowar- wrzucam wszytko i tylko potem zastanawiam się co z czym zmiksować (kawałek mięska może tam wrzucić mąż). Super sprawa, bez przypalania, stania nad garami. Polecam!!
Zgadzam się z happybeti, że w waszym przypadku gotowanie będzie lepsze. Przy takiej alergii łatwiej będzie ci dojść na co maluch jest uczulony. Słoiczki ciężko będzie kupować, bo takich jedno-, dwuskładnikowych jest niewiele i jeszcze nieraz dorzucają do nich coś gratis :-( Zdrowe czy szkodliwe, bo ja wiem. Warzywa kupuję normalnie w sklepie. Mam gdzieś wszystkie eco bez sztucznych nawozów, ale za to z plantacji przy autostradzie. Jakoś niespecjalnie w to wierzę. Jedynie mięska pilnuję z uwagi na hormony i antybiotyki.
 
mala_mi88, ciekawa ta butelka z lyzeczka, a co podawalas z niej dziecku? kaszkę ? da sie z niej np zupke podać? jaki jest otworek?

moja z niekapka pila ale za szybko jej lecialo i cala mokra byla, ona sie bardziej bawila niz pila
a co to jest kubek treningowy?


ja juz ostatnio "próbowalam " cos ugotowac
mala zjadla marchewke z ziemniakiem, selerem, marchewka i porem,
ale ostatnio dolozylam jej do tego pora i ani nie tknela :P
robilam jeszcze marchewke z ryzem ale tez jej nie smakowalo, chyba dalam za duzo ryzu i sie zrobila taka lekka guma z tego a ryz sie caly nie chcial zblendowac :/ no trudno, bede jeszcze probowac
 
A mi się wydaje,że właśnie gotowanie dla dziecka jest łatwe:)- nie musisz doprawiać,kombinowac- proste składniki,ugotowac,rozdrobnic- żadna filozofia,tylko może trochę nuuuda;-)

:tak: jak dla mnie łatwe, miłe i przyjemne :-) i daje mnóstwo satysfakcji ;-)

aaa teściowa zaoferowała że nam załatwi gołębia i królika dla młodej...jak dotrzyma słowa to normalnie mogę zawału dostać ;-) :-D

mamaNatalki fajnie że też przyłączyłaś sie do gotujących mamuś :-) a co do ryżu to chyba faktycznie za dużo ale nie ma sie co przejmować,wszystko sie dopracuje metoda prób i błędów ;-)
 
Alicja, a jak dodawalas kasze manna, te 8 lyzeczek to tak na oko? skad wiedzialas ile sloiczkow bedziesz miec i czy bylo w nich te 3 gramy gltenu, bo ja juz nie wiem czy sie tym tak bardzo przejmowac czy sypac na oko...
a w ogole to gotowalas kasze osobno i potem dodawalas do kazdego sloika po iles lyzeczek?
 
MamaNatki co prawda pytanie było do Alicji, ale ja gotowałam mannę osobno. Bodajże z 8 łyżeczek wyszedł mi półlitrowy garnuszek już ugotowanej, napęczniałej kaszy. Nie byłam pewna ile będę miała słoiczków z moich składników, ale w razie czego wyrzuciłabym resztę kaszy i tyle. Na słoiczek dawałam 2 łyżeczki/1 kopiastą ugotowanej manny- specjalnie nie przejmowałam się gramaturą, ale założyłam sobie, że skoro mam dać jedną płaską łyżeczkę to po ugotowaniu wyjdą mi mniej więcej dwie. Wrzucałam do blendera 4 łyżeczki i miksowałam z warzywami. Ja mam ułatwione zadanie, ponieważ mam mały blender, z którego wychodzą 2 słoiczki.
 
Ostatnia edycja:
reklama
aniawa ja kocham gotowac i podobno idzie mi swietnie. Na poczatku miałam ochote gotowac dla małej. ALe jak mała zjadała na poczatku 1/3 małego słiczka, potem pół a teraz pół duzego to jakos specjalnie wiecej roboty i mycia. Dodatkowo teraz mała mnie absorbuje i nie mam jak sobie ugotowac a wieczorami juz mi sie nic nie chce. Napewno bede gotowała ale jeszcze troche pojade słiczkach. Jak małą zajmie sie w kojcu albo maz bdzie to bedzie łatwiej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry