• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kącik małego smakosza

wiecie co, jak ja gotowałam jeszcze tę kaszę mannę i gotowałam 1 płaską łyżeczkę to po ugotowaniu wychodziło mi znacznie więcej niż piszecie, że 2 łyżeczki
Słonko ja co prawda noe gotowałam jej ososbno ale manna zwiększa swoją objętość dlatego może wyszło Ci jej więcej :)
Tez o tym myślałam (banan w łapkę),choc akurat owoce to i owszem,chętnie:).Ale tak z ciekawości:).Bo jak dałam kawałek jabłka,to się złościła,że nie może jeść:)))
A myślałyście może nad czymś takim? Gryzaczek do podawania pokarmu firmy SASSY # 342 (1518807273) - Aukcje internetowe Allegro
 
reklama
Hehe,Frogg,fajny gadżet:)- czego to ludzie nie wymyślą:).A ja własnie wczoraj dałam jej pół banana w łapkę.co prawda musiałam pomagać,tzn. podawac co chwilę,bo cholerstwo śliskie i sie jej wymykał z rączki,ale wciągnęła błyskawicznie,a ciamkanie i mlaskanie to chyba w całej dzielnicy było słychać .:-D.A szczęśliwa!!! P1010170.jpgP1010171.jpg
 
Happy :-D ślicznie Amelka wcina :-) moja jest bardziej zachłanna: jak dostała banana to "odgryzła" ogromny kawałek i musiałam w panice wyjmować jej z dziuba bo by mi sie zachłysnęła...ehh żarte to moje dziecie :-D za to u nas rządzi marchewka i jabłko ;-)
 
my wczoraj skończyliśmy pierwszy duży słoiczek marchewki i póki co jest OK, chciałabym, żeby było OK, bo jednak dużo tych słoiczków z marchewką... no i kupy się gęstsze zrobiły i nie ma już obawy, że coś wypłynie bokiem ;-)
 
Happy - świetnie Amelka z tym bananem wyglada :-) W ogóle super pomysł z dawaniem dziecku właśnie banana, bo jest paćkowaty i się dobrze w buźce rozgniata:-) Na pewno spróbuję jak znów wrócimy do rozszerzania diety :-) Bardziej przekonana jestem do banana niż do chrupków kukurydzianych. Jakoś się obawiam ich na razie.

Natolin - świetnie że marchewka się przyjęła :-) A co do kaszek to mój jestraczej wagi lekkiej a też mu jakoś nie dawałam. Tzn dostawał 2-3miarki kleiku kukurydzianego do nocnej butli (teraz odstawiłam), ale nie zauważyłam żeby dłużej na tym wytrzymywał. No i raz też dostał kaszkę ryżową z jabkiem,ale jej wtedy sporo mniej zjadł niż samego mleka więc na 1 wychodzi. On chyba jeszcze 'nie dorósł' do kaszek, bo samo mleko mu nadal w zupełności wystarcza. Co innego jak widać że dziecku samo mleko nie wystarcza. Wiadomo że to korzystne, bo kaszka jest gęstsza i jelita się muszą wiecej wysilić. Tak samo jest z jedzeniem słoiczkowym. Nie wiem czy kaszka bardziej rozkręca jelita niż słoiczek z mięskiem,czy na tym samym poziomie. Wie ktoś coś na ten temat?
 
reklama
happybeti, widać że Amelka szczęśliwa i taka skupiona na jedzeniu ;))) Ja też jestem za tym żeby dzieciom dawać jedzonko do rączki, myśle że to fajnie rozwija i uczy :)

my wczoraj skończyliśmy pierwszy duży słoiczek marchewki i póki co jest OK, chciałabym, żeby było OK, bo jednak dużo tych słoiczków z marchewką... no i kupy się gęstsze zrobiły i nie ma już obawy, że coś wypłynie bokiem ;-)

Natolin, widze, że jesteśmy na tym samym etapie :) My dzisiaj kończymy pierwszą marcheweczke i odpukać narazie wszystko ok. A jak się synek rzuca na to jedzenie to aż miło go karmić ;) Wczoraj nakupowałam nowych słoiczków i jak marchewka się przyjmie to dostanie marchewke z ziemniakiem, a jak ziemniak się przyjmie to bedzie ziemniak z dynią :D a no i nowe owocki kupiłam, gruszke i banan ehh zobaczymy z jednej strony strasznie mnie wkręciło to rozszerzanie diety a z drugiej strony mam troche obaw bo czasem nie wiem co i jak :/ no i tej alergii się boje, że wyskoczy znienacka nie wiadomo na co i dlaczego :(

Mam prośbe do doświadczonych już mam podpowiedzcie jak to dalej ma wyglądać, kiedy zastąpi to już cały posiłek ? Jak zje pół słoiczka, cały ? No i owoce jako deser odrazu po warzywach czy odczekać trzeba ? A dajecie jeszcze mleczko po takim posiłku ? No i o której godzinie bo mi jakos wychodzi tak ok.16 nie wiem czy to nie za późno i czy to wogóle ma jakieś znaczenie ;)
Aaaa mam tyle pytań, tylko prosze się ze mnie nie śmiać bo dla mnie to narazie wszystko prócz cycusia to czarna magia ;) Nie mówiąc już o waszym gotowaniu, szacun :)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry