happybeti, widać że Amelka szczęśliwa i taka skupiona na jedzeniu

)) Ja też jestem za tym żeby dzieciom dawać jedzonko do rączki, myśle że to fajnie rozwija i uczy
my wczoraj skończyliśmy pierwszy duży słoiczek marchewki i póki co jest OK, chciałabym, żeby było OK, bo jednak dużo tych słoiczków z marchewką... no i kupy się gęstsze zrobiły i nie ma już obawy, że coś wypłynie bokiem ;-)
Natolin, widze, że jesteśmy na tym samym etapie

My dzisiaj kończymy pierwszą marcheweczke i odpukać narazie wszystko ok. A jak się synek rzuca na to jedzenie to aż miło go karmić

Wczoraj nakupowałam nowych słoiczków i jak marchewka się przyjmie to dostanie marchewke z ziemniakiem, a jak ziemniak się przyjmie to bedzie ziemniak z dynią

a no i nowe owocki kupiłam, gruszke i banan ehh zobaczymy z jednej strony strasznie mnie wkręciło to rozszerzanie diety a z drugiej strony mam troche obaw bo czasem nie wiem co i jak :/ no i tej alergii się boje, że wyskoczy znienacka nie wiadomo na co i dlaczego
Mam prośbe do doświadczonych już mam podpowiedzcie jak to dalej ma wyglądać, kiedy zastąpi to już cały posiłek ? Jak zje pół słoiczka, cały ? No i owoce jako deser odrazu po warzywach czy odczekać trzeba ? A dajecie jeszcze mleczko po takim posiłku ? No i o której godzinie bo mi jakos wychodzi tak ok.16 nie wiem czy to nie za późno i czy to wogóle ma jakieś znaczenie

Aaaa mam tyle pytań, tylko prosze się ze mnie nie śmiać bo dla mnie to narazie wszystko prócz cycusia to czarna magia

Nie mówiąc już o waszym gotowaniu, szacun
