aniawa
Fanka BB :)
Dawidowe w związku z "ogromnymi" ilościami pochłanianymi przez nasze dzieci ja gotuję hurtowo. Od razu robię obiadki na tydzień albo dwa i mrożę sobie. Gdybym miała robić jeden czy dwa słoiczki, to olałabym to. Nie mam ani czasu ani nerwów do codziennego gotowania i sprzątania stosu naczyń. Mimo, że gotuję, zawsze mam w zapasie jakieś słoiczki. To tak w razie czego, gdyby mi brakło robionych przeze mnie a akurat nie miałabym chęci na zrobienie nowych zapasów.

