• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kącik małego smakosza

no tak, tak, będę ze wszystkim uważać. lekarz powiedział, żeby normalnie rozszerzać dietę,ale ostrożnie i oczywiście niczego, co ma mleko. ale i tak jakoś tak się super poczułam.
 
reklama
gotujące mamusie:
denerwuje mnie to gotowanie jaja co drugi dzień i tak sie zastanawiam czy moge zrobić kilka słoiczków z połową żółtka i zamrozić? chyba nic sie nie stanie, prawda? w sumie mrożę ciasto, które ma w sobie żółtka..ale tak sie chciałam upewnić :zawstydzona/y:;-)
 
aniawa myśmy próbowaly szpinaku z ziemniakiem z bobowity-ochydaaaa ,bez smaku i jakies suche to,spróbuje sama ugotowac z mrożonego, robiliśmy morfologie we wtorek i wyszło troszke niedoboru żelaza,wydaje mi sie,że przez to własnie,że Natka je tylko mleko,ale od paru dni wprowadziłam buraczka i jest narazie ok.....ale przed nami jeszcze dłuuuuga lista warzyw:)i owoców:-)
natolin mięsko chyba mogłabyś wprowadzić,jak jakies warzywo sie przyjmie to po paru dniach połaczyć,nasza lekarka powiedziała nam ostatnio,że gluten mamy wprowadzić dopiero jak wypróbujemy wszystkie warzywa i owoce

ala
wydaje mi się,że świeższe ugotowane jajko będzie zdrowsze, niż mrożone,no wiesz my dorośli to wszystko zjemy,aż się uszy trzęsą,ale dla naszych maluszków chyba warto poświecić troszkę czasu na ugotowanie jajeczka:)tym bardziej ,że nasze dzieciaczkik mają na pewno jeszcze niedojrzałe brzuszki,ja bym się bała jakiejś salmonelli chyba....
 
Ostatnia edycja:
Alicja,a mi sie wydaje,że spokojnie możesz mrozic te gotowe porcje.W gotowanym jajku nie ma salmonelli,a poza tym skoro są słoiczki z żółtkiem,to mrożenie tym bardziej zachowuje wartościowe składniki,niż pasteryzacja(hehe,niegramatycznie,ale wiesz,co mam na myśli;)).
Natuś,możesz ten ziemniak z dynią potraktowac jako bazę,a do tego dodawac np. buraczki,szpinak,por,brokuły.A potem jeszcze mięsko,ale to jak juz Piotruś się "wdroży" w obiadki:).A z żółtkiem to bym się nie śpieszyła,bo jak na mleko macie zakaz,to i żółtko może byc niefajne.Hehe,mówiłaś,że Ty będziesz "zacofana",a to ja ,wychodzi,zaczne ostatnia.Juz w sumie bardzo mnie korci,zważywszy,że Amece tak ładnie się poprawia (oprócz marchewki:((().No i w sumie nawet bym zaczęła,ale za parę dni mamy lekarza,to może już zaczekać?Jak myślicie?Jestem pewna,że np. dynia z ziemniakiem byłaby ok.,bo jadła z jabłkiem i było super.

zobaczcie,co znalazłam:)
Amarantus – purpurowe zboże - amarantus, Ameryka, białko, błonnik, fasola - Żywienie - poradnikzdrowie.pl
 
Ostatnia edycja:
ALA mistrzem gotowania nie jestem, ale wydaje mi się, że spokojnie możesz zamrozić słoiczek z żółtkiem. z tego co się orientuje to mrożenie nie niszczy wartości produktu, a salmonelli przecież w ugotowanym nie będzie, a gdyby miała być to przecież czy zamrożone czy nie to by była...
HAPPYBETTI ale Wy chyba przecież jesteście do przodu, bo jakieś owocki jecie, a u nas tylko ziemniak i ziemniak z dynią.
tak mnie natchnęłyście tym burakiem, bo on chyba ma żelazo z tego co pamiętam, albo może mi się coś pomyliło...:confused:
ELUSIA na ekspozycję na gluten to są specjalne momenty, że tak powiem, tzn konkretne miesiące.
 
Elusia ja najczęściej sama robię obiadki, chociaż szpinak z bobovity chyba kiedyś miałam. Moim zdaniem większość tych słoików nie ma smaku. Nie wiem tylko jak oni to robią. Jeżeli coś ugotuję sama to jakoś tam smakuje (bez żadnego doprawiania) a kupne w większości są ochydne. Dziwne.

Alicja jeszcze nie podawałam żółtka, ale zapewne będę mroziła. Należę do wygodnickich i skoro obiadki robię hurtem, to jajek specjalnie na pewno nie będzie mi się chciało gotować. Poza tym, znając siebie, zapominałabym o tym :-) Zgadzam się z happybeti i natolin, że salmonelli nie ma w ugotowanym jajku, tylko w surowym.

Natuś buraczek też ma sporo żelaza, więc jak najbardziej warto go podawać. Poza tym jest słodziutki i powinien smakować w połączeniu z ziemniaczkiem. Aha i warto pamiętać, że żelazo wchłania się w obecności wit. C. W związku z tym warto by było po obiadku dawać na deser jabłuszko.
 
Ostatnia edycja:
Na szczęście mam jeszcze zamrożony zapas na ponad tydzień, więc nie muszę nic gotować. Ewentualnie jajka póki nie zużyję posiadanych słoików. Chyba że nie będzie mi się chciało, to młody żółtko dostanie później. Kilka dni go nie zbawi :-)

Happybeti tylko gdzie kupić to cudo? Nigdzie nie widziałam czegoś takiego.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry