Alicja,a mi sie wydaje,że spokojnie możesz mrozic te gotowe porcje.W gotowanym jajku nie ma salmonelli,a poza tym skoro są słoiczki z żółtkiem,to mrożenie tym bardziej zachowuje wartościowe składniki,niż pasteryzacja(hehe,niegramatycznie,ale wiesz,co mam na myśli

).
Natuś,możesz ten ziemniak z dynią potraktowac jako bazę,a do tego dodawac np. buraczki,szpinak,por,brokuły.A potem jeszcze mięsko,ale to jak juz Piotruś się "wdroży" w obiadki

.A z żółtkiem to bym się nie śpieszyła,bo jak na mleko macie zakaz,to i żółtko może byc niefajne.Hehe,mówiłaś,że Ty będziesz "zacofana",a to ja ,wychodzi,zaczne ostatnia.Juz w sumie bardzo mnie korci,zważywszy,że Amece tak ładnie się poprawia (oprócz marchewki

(().No i w sumie nawet bym zaczęła,ale za parę dni mamy lekarza,to może już zaczekać?Jak myślicie?Jestem pewna,że np. dynia z ziemniakiem byłaby ok.,bo jadła z jabłkiem i było super.
zobaczcie,co znalazłam
Amarantus – purpurowe zboże - amarantus, Ameryka, białko, błonnik, fasola - Żywienie - poradnikzdrowie.pl