• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kącik małego smakosza

Iduś ja podaje do zupek(obiadków)- jeśli nie do mleka kaszkę mannę z bobovity. No i jak mam słoiczek w podgrzewaczu to pod koniec podgrzewania wsypuję- rozmieszam to dobrze i gotowe :)
Z tego co wiem to po 2 miesiącach zwiększa się ilość kaszki do 6g i znowu tak przez 2 miesiące a później już można dawać dowolne ilości, np bułeczkę w rączki i wcina dziecię :D
 
reklama
Ida ja nie mała_mi ale powiem Ci jak ja robię,może się przyda:-)Jeżeli daję ze słoiczka zupkę czy obiadek to wtedy zupke podgrzewam w słoiczku w podgrzewaczu a kaszkę manne gotuję na gazie czyli - do garnuszka z wrzącą wodą (100 ml) łyżeczkę kaszki manny,teraz to już troche więcej i gotuję 5 minut.Później w miseczce mieszam wszystko razem i gotowe.

Jakbym gotowała sama zupki to bym zrobiła tak,że jak by mi się ugotowały już marchewka,pietruszka i ziemniaczek(czy co kto woli) to wyjęłabym to z wody,potem odmierzyłabym 100 ml wody i w tym ugotowałabym łyżeczkę manny i potem razem wszystko bym zblenderowała w odpowiednich ilościach,żeby uzyskac papkę.To w przypadku porcji na jeden raz.Dziewczyny które gotują już maluszkom prosze mnie poprawić lub powiedzieć czy dobrze to sobie wykombinowałam??? :-D
 
Natalka się wypięła od paru dni na mleko,nie chce pić pepti:-( nawet na spaniu zaciska usta,łyżeczką troszkę połknie,chyba spróbuje z kubeczkiem,może nie chce się jej ciągnąc smoka,albo nie smakuje jej już,bo spróbowała nowych rzeczy
w czym mogę "przemycić" jeszcze mleko????kaszki niestety odpadają bo ją uczulają....
natolin moja Mysza też nie chciała jeść buraczka ,ale parę łyżeczek zjadła i tak przez parę dni,przez to wiem ,że je będzie mogła jeść:tak:
mamusiaAgusi będę musiała z kubeczkiem spróbować,małymi porcjami może sie jej spodoba;-)
 
burak mojemu dziecku ewidentnie nie smakuje... niestety.
a tak w ogóle to od jakiegoś czasu już nie rzuca się tak łapczywie na butelkę i nie wypija wszystkiego zawsze do końca. i wiecie co? tęsknię za tamtymi czasami? wolałam jak się obżerał niż jakbym nie daj Boże musiała mu wciskać jedzenie, bo to by mnie naprawdę męczyło.
 
Dziewczyny, która daje swoim pociechom nan pro? Chciałam zapytać czy to mleko, które jest w opakowaniu 350g to to samo co w puszcze 800g i gdzie takie puszki można kupić, bo w biedronie niestety nie ma?

Natolin może to chwilowy kryzys jedzeniowy i ja bym na Twoim miejscu nie wciskała jak nie głodny.
 
Mam pytanko do bardziej doświadczonych mam w rozszerzaniu diety ode mnie ;-)
Jak urozmaicacie jedzonko tzn codziennie dajecie słoiczek z tymi samymi produktami np przez kilka dni to samo czy codziennie coś innego ?
Bo ja głównie daje słoiczki z marchewką, innych jeszcze nie przetestowalismy, ale myśle że go troche przytkało, mimo że zawsze na deserek daje mu jabłuszko hmmm... no i tak się zastanawiam czy może tak codziennie jeść coś z marchewką czy lepiej robić mu przerwy ?

Natolin, no mój to się rzuca na jedzenie i płacze jak się kończy, a ja się martwie :-( wolałabym żeby po np połowie słoiczka pokazał że już nie chce, bo już bym mu nie dawała ani nie wpychała, a teraz to tak wygląda jakby mógl zjeść każdą ilość :eek:

I tak źle i tak nie dobrze, jak jedzą i jak nie chcą jeść te nasze dzieciaczki ;-)
 
Roxannka ja daję różne słoiczki,właściwie to Krzyś jadł już chyba wszystko co jest po 4 i 5 miesiącu z Bobowity i Hippa bo tylko te dwie firmy daję.Próbowałam tych rosmanowskich,ale nie bardzo mu podchodziły.Nie trzeba dawać codziennie czegoś z marchewką,możesz dać raz z marchewką,potem np dynię z ziemniakiem,potem zupkę jarzynową z jakimś mięskiem itd,według uznania.Jeżeli się boisz np,że coś może wywołać alergię i nie będziesz wiedzieć co,to nowe obiadki możesz podawać np przez dwa dni.Moja lekarka mówi,że jeśli coś by dziecku nie przypasowało w jedzonku to i tak wyjdzie w ciągu kilku,kilkunastu godzin.To nie jest raczej kwestia dni.Jeżeli chodzi o gotowane,to przeważnie jest tak że gotuje się właśnie z marchewką,ale wtedy możesz podawać np dla równowagi na deserek coś z jabłuszkiem,samo jabłuszko lub śliwki(świetne są z Hippa)-te owocki pomagają kupce;-) Dobry jest też soczek jabłkowy,można mieszać z wodą,żeby nie było za slodkie i żeby dziecko nie odmówiło później herbatki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry