reklama

Kącik małego smakosza

reklama
teoretycznie tak, ale wszystko zalezy od sytuacji. my np obiadki zaczelismy miesiac wczesniej i owoce niz schemat dziecka na piersi zaleca tzn dostawal owoce po 4 miesiacu a nawet pare dn iwczesniej, jabluszko i gruszke, pozniej doszly sliwki za miesiac, a obiadki proste dostal tydxz przed 5 miesiacem. i u nas mialy zbawienny wplyw jak wiecie, ale zgadzam sie, ze rozne produkty sa na okreslony czas, np kiedys wydawalo mi sie ze malego boli brzuszek po zupce, a teraz hippa wpitala az milo
 
ja mojej Olce dawała do próbowania tak po troszeczku wszystkiego, jak skończyła 6 mcy jakieś mięsko, warzywa, nie wszystko jej smakowało, ale jajecznica, jajka białko, ziemniaki, jakaś zupka typu rosołek, bułka, to wcinała, czasem jak robiłam coś lekkiego i warzywnego też jej dawałam i nie patrzałam co może na jaki wiek, chyba, że słoiczki to wtedy według wieku, ale ona nie chciała jeść tych papek, wolała małe kawałki i je młóciła dziąsłami. Nie miała zaparć nigdy, a do tej pory je dużo, młody teraz zaczął jeść i nie wszystko lubi, słoiczki to nie za bardzo, ale jak w rękę dam kawałek jabłka to cycka i tak samo bułkę, je też zupki. Jak dziecku coś nie smakuje to lepiej nie wciskać na siłę, ja tak córę karmiłam i teraz nie mam z nią problemów. Wiadomo, że trzeba uważać na przyprawy i barwniki, a parówki tylko dziecięce, więc nic dziecku nie będzie, pierogi troszkę ryzykowne, bo to smażone w środku, chyba, że bez cebuli. Mój Młody już próbował parówkę, moja córka mu do buzi włożyła i jakoś żyje.

Ja tu z innym problemem zawitałam, co zrobić żeby mleko zanikło z piersi, przestałam karmić z tydzień temu, a na jednej piersi mam troszkę mleka, piłam szałwię ale nie zanika.
 
KROMA ja nie pomogę, bo ja szybko skończyłam karmić i samo zanikło. Ale ostatnio coś na wątku karmienie piersią dziewczyny zaczęły pisać o hamowaniu laktacji.

my dzisiaj spróbowaliśmy jabłuszko gerbera i widzę, że bardzo smakowało. moje dziecko jednak preferuje chyba słoiczki, a nie moje gotowanie. trudno. może nie zbankrutuję...
 
Kroma,u mnie przy poprzednich dzieciach pomagało ciasne obandażowanie piersi.Wiadomo,że tak od razu nie zaniknie,ale stopniowo tak.
Chrupki juz od jakiegos miesiąca Amelka je smiało,a biszkopty nie,bo gluten.Ale Hipp w swoim schemacie zywienia podaje,ze ich "pierwsze ciasteczka" można podawać właśnie w ramach ekspozycji na gluten- 1-2 szt. zastępują te 2g glutenu.Wtedy ,oczywiście,już nie dajemy manny.
E-lona,a duża puszka to ile gramów?Bo ja Amelce daję Nan Pro HA i kupuję w Tesco,Rossmanie albo Kauflandzie.Puszka ma 400g.Kosztuje 26-29 zł.
 
Happybeti 800g ma ta puszka zwykłego nan pro. Laurze mleko to raczej się przyjeło, bo nie ma objawow alergii i teraz zastanawiam się o co rozszerzac diete słoiczki czy kaszkę.
 
przykro mi się przed chwilą zrobiło bo dałam synowi robiony przeze mnie obiadek i po pierwszej łyżeczce zwymiotował tym ( burak+ziemniak), a w weekend też nie chciał jeść naszego robionego obiadku. A taką przyjemność mi sprawiało gotowanie dla niego. Eh.
Może ja to jakoś źle robię?
 
Mnie chodzi tylko o zageszczenie mleka kaszka na noc, zeby Laura dluzej spala.
Mala_mi moze Lukiemu nie smakuja te skladniki. Sprobuj moze zrobic z takich skladnikow, ktore juz jadl ze sloiczka i mu smakowaly.
 
reklama
mała mi E-lonka ma racje zacznij może od warzyw i ich kombinacji takich jakie jadł w słoiczkach :tak: może potrzebuje więcej czasu żeby sie oswoić z domowym jedzonkiem. pamiętam że Łukaszenko nie miał problemow z jedzeniem ale to może jest dla niego za duża zmiana ;-) ja mysle że troche czasu minie i on zasmakuje sie w Twoich obiadkach ;-)

elusiu niestety nie znam sie na alergii, może w wątku dla małych alergików coś na ten temat pisały ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry