reklama

Kącik małego smakosza

Mala_mi- po rozmrozeniu konsystencja robi sie taka jakby fragmentowa, musisz bardzo mocno podgrzac sloiczek, wrecz zagotowac, ja rozmrazam tak, ze wsadzam sloiczek zamrozony do wody i stawiam na gaz i tak z 30-40, min trzymam na ogniu, wtedy konsystencja jest gladziutka

zamrozony słiczek na gaz i 30-40 minut??????????????? słoiczek nie peka i obiadek sie nie pzypala???/
moja jakby miała czekac 40 minut na obiad to by chyba wstała przyszła i mi przyłozyła za takie tempo
 
reklama
LADYGAB dzięki, chociaż słowa nie do mnie to przydadzą mi się, bo dzisiaj pierwszy raz pomroziłam małe porcje, a mój to jest na tak wczesnej fazie rozszerzania diety, że musi mieć wszystko takie rozdrobnione
 
zabiłaś mnie tym tekstem :))) masz jakąs dobrą ścierę w domu, żeby mi monitor dokładnie wyczyścić? ;-)

ostanio pokupowałam jakies płyty to mionotorów wiec spoko ;-)

no wiesz moja to taki typ ze otwiera rano oczy i mleko z butli wpływa natychmiast do ust a jak pora obiadowa to natychmiast ma siedziec ze sliniakiem przez talezem obiadu i nie ma ze boli.
 
Ostatnia edycja:
Dawidowe ja na szybko rozmrażam w mikrofalówce. Jeżeli mam czas robię to w zwykłym podgrzewaczu do butelek i wtedy zajmuje to sporo czasu. Z tym, że wiadomo kiedy młody je obiad. Godzinkę wcześniej wstawiam słoik do podgrzewacza i w porze obiadowej mam gotowy.
 
reklama
Chciałam się pochwalić, że dostałam od teściowej amarantus (o którym nie pamiętam kto pisał). Dzisiaj była próba, bo akurat robiłam słoiczki dla młodego. Dziwne w smaku i długo trzeba gotować. Dodałam do kilku słoików. Aaa, kupiłam też makaron ryżowy i zrobiłam Wojtkowi pomidorówkę. Normalnie rozwijam się, choć nie tak dawno zapierałam się rękami i nogami, że co najmniej przez rok na pewno nie będę gotowała dla małego :-)
Zastanawia mnie tylko konzystencja potraw. Dzisiaj specjalnie otworzyłam jeden kupny słoik z jakimś rosołkiem. Nie dość, że cholerstwo było rzadkie, to na dodatek miało wielkie kawałki. Swoje obiadki próbowałam zblendować tak, aby nie powstawała miazga i mam problem. Ziemniaka, szpinak i rybę oraz ziemniaka z porem nie ma szans zrobić tak, by były jakiekolwiek kawałeczki. Chyba zacznę rozdrabniać widelcem :-) Pomidorówka i warzywa z amarantusem wyszły trochę lepiej z uwagi na składniki, które gorzej się rozdrabniały, więc konzystencja była mniej papkowata.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry