reklama

Kącik małego smakosza

Dziewczynki, ale zrobiliśmy takie składniki w niedziele na obiadek małego jak w słoiczku z królikiem. Tak więc nie wiem o co chodzi :-(.
Z tymi buraczkami to ok, może nie podeszły mu, ale on nawet nie zdążył przełknąć tego a już zwymiotował.
 
reklama
Mala_mi - jeśli tak od razu zwymiotował to może mu konsystencja nie odpowiadała? Może za gęste/rzadkie było? No bo dziwne, że tak od razu zwrócił. Jakby mu nie smakowało strasznie to myślę że od razu by wypluł i nie w ogóle nie przełykał.
 
Mala_mi- takie objawy sa u dzieci jak cos jest zle zmiksowane i za duzy kawalek sie do gardziolka dostal. Jesli dziecko nie chce jesc to wypluwa, placze, zabiera lyzeczke, zaciska buzke, wiec sadze, ze zwymiotowanie posilku, to nie objaw ze nie smakuje

jeski chodzi o mleko, to przypadkiem kupilam Nan'a 2 w tesco w pudelkach 2 za 20zl, nawet nie wiedzialam bo wywieszki nie bylo,. W aptekach Dbam o zdorwie na arte Mama i ja tez sa Nan'y tansze troche
 
mała mi- mój wymiotuje jak za gęste jest i przylepia mu się do podniebienia, a moim nie wszystko smakowało, nie wszystkie słoiki i nie wszystko co gotuję, Olka lubiła rosołek na początku i ziemniaki i stopniowo jej dawałam inne rzeczy, a młody ma różnie, jednego dnia je marchewkę a drugiego nie je.
 
Dziewczyny chyba miałyście rację z tą konsystencją, gdyż dziś podałam mu po raz pierwszy obiadek z Bobovity- Ragout z indykiem i to danie też takie bardziej obwite w większe kawałeczki i efekt był ten sam, tyle że coś zjadł z tego.
A ten słoik od 6 miesiąca jest, eh... a jak sobie radzą z przełykaniem tego Wasze szkraby?

Jak mam zrobić te jedzonko małemu żeby ta konsystencja była taka jak w słoiczkach... jak blendowałam wydawało mi się że konstystencja jest ok, ale po odmrożeniu taka inna...
 
mała mi to zależy od dziecka, moja Olka to wszystko połykała a młody od razu wypluwa i mu też indyk smakuje, tylko ja kupuje ten od 5go m-ca. Jak nie daje rady jeszcze jeść większych kawałków to może papki niech je, bo jeszcze się zniechęci.
 
Mala_mi- po rozmrozeniu konsystencja robi sie taka jakby fragmentowa, musisz bardzo mocno podgrzac sloiczek, wrecz zagotowac, ja rozmrazam tak, ze wsadzam sloiczek zamrozony do wody i stawiam na gaz i tak z 30-40, min trzymam na ogniu, wtedy konsystencja jest gladziutka
 
Ostatnia edycja:
zrobilam kisiel z owocków zagotowanych w wodzie z dodatkiem maki zeimniaczanej. Mozna tez przetrzec jablko, zagotowac, zeby bylo miekkie i z mąką - mamy nowy podwieczorek, a nie ma surowego, bo ponoc tych owoców surowych to za dużo nie można :)smakowało:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry