Alicja z Krainy Czarów
od teraz serca mam dwa..
uska ojej to faktycznie malutko :-( mam dwa pomysły, nie wiem czy któryś sie sprawdzi,ale może pomoże:
- jeśli je mało to zadbałabym żeby to były produkty jak najbardziej kaloryczne i wartościowe czyli jak mm to koniecznie zagęszczone kaszką kukurydzianą (nie ryżową) , jeśli Karolek ładnie pije to dałabym gęstsze obiadki wtedy więcej wejdzie a później i tak sie przepoi. Piszesz że pluje zupkami, a każdą? ma jakąś ulubioną? a normalnymi obiadkami? są gęstsze więc może taka konsystencja by mu pasowała? a jak z deserkami? zjada owocki? no i jeszcze spóbowałabym różnych opcji: jak słoiczkowe blee to może samodzielnie ugotowany obiadek? odnośnie słoiczków to najcześciej dzieci uwielbiają ziemniak+dynia bo to dość słodkawe jest. Może jakby mu to zasmakowało (lub jakikolwiek inny obiadek) to można by do niego wprowadzać nowe warzywka i w ten sposób urozmaicać diete
-podawać, podawać, podawać. Moja mała przez pierwsze miesiace życia jadła bardzo malutko i strasznie słabo przybierała na wadze. I sprawdził mi sie reżim jaki nam narzuciłam. A mianowice sprawdzałam ile w danym miesiącu powinna zjadać. Teraz Twój Karolek powinien 210ml ale ustalmy że chociaż 180 ml powinien na raz zjeść. Więc przygotuj butle 180ml z mm. Zje troche, ok, dać 10 min przerwy i znów podać butle. Pociągnie troche, wypluje. Za chwile znów. generalnie ja byłam wtedy tak wystraszona że potrafiłam tak sie bawić przez dwie godziny ale cała butla poszła zawsze. W końcu mała sie nauczyła i zaczeła mi normalnie jeść. Nie wiem czy ten sposób zadziałał czy wiek. generalnie do dziś mamy sztywne godziny karmień i musi wciągnąć wszystko to, co jej dam. Szczególnie dbam o posiłek nocny. Nie ma że śpiąca czy coś. Wciągnąć musi wszystko. Ewentualnie jak już zasyśnie 2/3 to resztę moge podać na śpiocha.
- jeśli je mało to zadbałabym żeby to były produkty jak najbardziej kaloryczne i wartościowe czyli jak mm to koniecznie zagęszczone kaszką kukurydzianą (nie ryżową) , jeśli Karolek ładnie pije to dałabym gęstsze obiadki wtedy więcej wejdzie a później i tak sie przepoi. Piszesz że pluje zupkami, a każdą? ma jakąś ulubioną? a normalnymi obiadkami? są gęstsze więc może taka konsystencja by mu pasowała? a jak z deserkami? zjada owocki? no i jeszcze spóbowałabym różnych opcji: jak słoiczkowe blee to może samodzielnie ugotowany obiadek? odnośnie słoiczków to najcześciej dzieci uwielbiają ziemniak+dynia bo to dość słodkawe jest. Może jakby mu to zasmakowało (lub jakikolwiek inny obiadek) to można by do niego wprowadzać nowe warzywka i w ten sposób urozmaicać diete
-podawać, podawać, podawać. Moja mała przez pierwsze miesiace życia jadła bardzo malutko i strasznie słabo przybierała na wadze. I sprawdził mi sie reżim jaki nam narzuciłam. A mianowice sprawdzałam ile w danym miesiącu powinna zjadać. Teraz Twój Karolek powinien 210ml ale ustalmy że chociaż 180 ml powinien na raz zjeść. Więc przygotuj butle 180ml z mm. Zje troche, ok, dać 10 min przerwy i znów podać butle. Pociągnie troche, wypluje. Za chwile znów. generalnie ja byłam wtedy tak wystraszona że potrafiłam tak sie bawić przez dwie godziny ale cała butla poszła zawsze. W końcu mała sie nauczyła i zaczeła mi normalnie jeść. Nie wiem czy ten sposób zadziałał czy wiek. generalnie do dziś mamy sztywne godziny karmień i musi wciągnąć wszystko to, co jej dam. Szczególnie dbam o posiłek nocny. Nie ma że śpiąca czy coś. Wciągnąć musi wszystko. Ewentualnie jak już zasyśnie 2/3 to resztę moge podać na śpiocha.
,to samo z kaszka z owocami,którą dostaje na II śniadanko-na gęsto,bo inaczej jest błe.Nie ma w sumie jednej uniwersalnej rady,bo każde dziecko lubi co innego,trzeba kombinować i próbować na różne sposoby,może wreszcie "zaskoczy".