To sie nie przejmuj- jest na dobrej drodze,niedługo już będzie sobie radzić.Amelka też jeszcze czasem jakby sie tochę dławiła,ale ja spokojnie czekam wtedy i zawsze sobie radzi-jeszcze się śmieje,cholera mała potem

.A podawaj jej po kawałku i czekaj,aż przełknie,nie dawaj jej samej na raz,żeby się nie napychała,tylko najpierw połknęła to,co już ma w buzi.z chrupkami to tak jest na początku,że bardziej upackana ,niż najedzona,ale i w tym dojdzie do wprawy,trening czyni mistrza

.
A co do jej wagi,to wiem,że do Pudzianka i innych dzieciaczków jej daleko,ale lekarz powiedział,że waży tyle,co roczne dziecko- prawie juz potroiła swoją wagę urodzeniową,więc raczej unikam kaszek,żeby jej nie zatuczyć.A na zębolkowym suwaczku Laury widze,że ząbków ma więcej,niż Amelka,bo juz trzy,a u nas nadal 2 jedynki na dole tylko
