reklama

Kącik małego smakosza

Rzutka ja to robie "na oko" więc nie umiem powiedzieć ile czego i jemy razem bo ja fanka owsianki.

Mala_mi soczewica albo w postaci zupy wtedy na wywarze mięsno-warzywnym robie i dodaje mu troszke rozdrobnionej marchewki, pietruszki do tej soczewicy albo jako gesty dodatek do mięska, gotuje wtedy dość długo z dodatkiem masełka aż zrobi sie puree.
 
reklama
a u nas, calkowita niechec do sloiczkowych obiadkow i kaszek, za to jogurty i owoce pochlania w ilosciach niebotycznych
u nas obiadki (niezależnie czy moje czy słoiczkowe), kasza manna, owsianka i jajecznica plus zupy beee i w buzie kolą za to tak jak u Ciebie owoce, jogurty i o dziwo kaszki owocowe Alicja może jeść i jeść :dry: I wcale mi się takie upodobania nie podobują, bo przecież musi jeść coś innego niz nabiał/ mleko a tego nie robi i jakżda próba podania mieska/ warzyw itp. kończy się pluciem, kręceniem głową na "nie" i w ostateczności płaczem...
 
MAKUC jak u nas taki problem się pojawił to mąż mi podpowiedział, żebym mieszała obiadek z deserkiem, tzn nie całkiem mieszała, ale że najpierw na łyżeczkę nakładałam obiadek, a bliżej buźki owocki ;-) i u nas to oszustwo zdawało egzamin ;-)
 
Dzięki NAT za podpowiedź. Muszę koniecznie spróbowac tak zrobić, bo dzisiaj przy obiedzie znowu cyrki były i skończyło się na kleiku kukurydzianym z deserkiem :dry:
 
u nas obiadki (niezależnie czy moje czy słoiczkowe), kasza manna, owsianka i jajecznica plus zupy beee i w buzie kolą za to tak jak u Ciebie owoce, jogurty i o dziwo kaszki owocowe Alicja może jeść i jeść :dry: I wcale mi się takie upodobania nie podobują, bo przecież musi jeść coś innego niz nabiał/ mleko a tego nie robi i jakżda próba podania mieska/ warzyw itp. kończy się pluciem, kręceniem głową na "nie" i w ostateczności płaczem...
no wlasnei u nas tez byly kaszki, ale od pary dni, cosik sie poprzestawialo i tez sa beee
MAKUC jak u nas taki problem się pojawił to mąż mi podpowiedział, żebym mieszała obiadek z deserkiem, tzn nie całkiem mieszała, ale że najpierw na łyżeczkę nakładałam obiadek, a bliżej buźki owocki ;-) i u nas to oszustwo zdawało egzamin ;-)
aha, probowalam, du.pa, bo raz wezmie i potem nie ma zmiluj, patryk z kanapki sobie nawet szynke zdejmie, bo to przeciez miesko, a on mieska nie lubi, co do jedzenia, (owockow) to ostatnio wogole, je, ale sam, wiec jedzenie trwa wieki a naokolo chlewek
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry