reklama

Kącik małego smakosza

reklama
no to moja wciaga wszystko, obiadki, owocki, jogurciki, kanapeczki itp. Jedynie nagle be zrobiły sie kaszki. mleko wypije ale na noc jej do mleka dosypuje chociaz dwie miarki zwykłej i tak wypije. Nawet dzis zjadła wszystko co jej dałam
 
Wojtek jada wszystko co mu dam- czy słoikowe, czy robione przeze mnie, owocki, deserki. Fakt, że za kaszką nie przepada, choć jak jest głodny też wsuwa. Miał moment niejedzenia, ale na szczęście wszystko wraca do normy. Przynajmniej z nim nie mam problemu :tak: Wystarczy mi już jeden niejadek w domu.
 
U nas wojna mlekowa, za to podczas weekendowego wyjazdu hitem okazały sie pierogi, aż ludzie w restauracji patrzyli jak on je zajada, najpierw zjadł zupe słoiczkową gęstą a potem 3 pierogi wciągnął, ja nie wiem gdzie on to zmieścił, potem jeszcze pokosztował lodów na deser i wyglądał na zadowolonego. U nas ewidentnie mięsne dziecko, na śniadaniu ściąga szynke z kanapek ale po to żeby zjeść szynke bo chlebek już nie jest taki fajny. I zostałam zmuszona robić to czego nigdy nie chciałam, czyli dawać jedną butle przez sen i tym oto sposobem ok 23:00 na spiocha Franek wypija mleko bo inaczej to by mogło nie istnieć wcale... Myślałam, że do roku pokarmie go Enfamilem a potem przejde na jakieś tańsze ale sokoro on i tak je pija w ilościach śladowych to pewnie mleko nr 3 tez bedzie Enfamilem i znając moje dziecko puszka starczy na 2 tygodnie...
 
Jadł ruskie ale dałam mu kawałek z miesem spróbować i chyba te nawet bardziej smakowały...

My już dajemy mu w zasadzie takie jedzenie jak my, z pewnymi obostrzeniami oczywiście, czyli mimo maślanych oczu, błagalnego "daj" i mlaskania nie damy kurczaka z KFC, frytek czy coli ale naleśniki, pierogi, makarony z warzywami je tak jak my. Mieso mu robimy osobno bo bysmy zbankrutowali gdybysmy chcieli jadać takie jak on. Bardzo lubi tez ogórki kiszone.

A ja mam pytanie - ile piją wasze dzieci teraz? Chodzi mi o płyny inne niż mleko. U nas to jest tak różnie ze az dziwne, jednego dnia walka o każdy łyk innego wypije ok. 500 ml bez problemów. Jak to jest u Was?
 
Ostatnia edycja:
Loiliszko u nas wody idzie 150 ml na dzień jak jest bardzo gorąco to max. 200ml a jak chlodno to moze 100 ml i jak zobaczylam u Ciebie to 500 to zaczełam się martwić . A i dodam, ze u nas mleko jest bo nasza to mlekocholik ok. 3 butli zje plus 150 ml wody
 
No to ja mówie ze u mnie to nienormalne jest, bo albo ok 500 albo faza "nie bede wcale pił" i walka o każdy łyk zeby chociaż troche wypił.
Zapotrzebowanie na płyny u dzieci to 100 ml na każdy kg masy ciała, wychodzi więc na to, że Franek powinien przyjąć dzienne ok 850 ml, z tym, że jest to płyn zawarty we wszystkich posiłkach: mleku, jogurtach, zupach, warzywach, owocach + oczywiście soczki, woda itd. Myśle że minimum wypija ale dziś np przeszłam z nim horror zeby pił i do tej pory mamy na koncie ok 200 ml wody + jego jedzonka wszystkie, ale jest tak gorąco ze troche mało mi sie wydaje.
 
reklama
Ja tez sie staram Madzi juz dawac troche naszego jedzenia, zawsze dostaje cos z obiadu od nas jak jemy w swoja miche i je raczkami wtedy.

A pije min 3 butelki po 150 herbatki, jak ma dobry dzien to i z 7 potrafi wypic, dzisiaj byly 4, Picie dostaje zawsze przed spaniem, pelna butle i cala wypija i jak nie spi tez jej daje jak widze, ze sie czyms przytkala, np jakimis chrupami, chlebem itp

Madzik zaczela pic, jak zmienilam jej butelke, wczesniej jak wypila ze 20 ml to byla dzika radosc, a dostala inna butle to pije jak szalona:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry