reklama

Kącik małego smakosza

no i chyba Was poczytała moja mała bo dziś ładnie siedziała już w tym krzesełku, o dziwooo zjadła cały rosołek i nawet II danie :-) tak jak poradziła makuc dałam jej dwie zabawki i niby też je karmiłam a potem Natalię . Chyba to poskutkowało.
A co do wiercenia się podczas jedzenia to słyszałam kiedyś, jak lekarz się wypowiadał, że niektóre dzieci właśnie w tym wiekumtak mają, że nie usiedzą przy jedzeniu, bo są bardzo ciekawe świata i muszą być w ciągłym ruchu.:tak:

a czy któraś z mamusiek gotujących, zamrażała już rosołek w słoiczkach? czy to nie bardzo pasuje? bo chyba potem pietruszka nadaje skwaśniały smak, po odmrożeniu i odgrzaniu.:confused:
 
reklama
U nas Łukasz też mam takie dni że w krzesełku ciężko go utrzymać,ale zauważyłam że im bardziej głodny tym grzeczniejszy bo zajmuje się jedzeniem a nie rozglądaniem, dotykaniem wszystkiego co w pobliżu jest. Ja mu zawsze gdy się wierci daję drugą łyżeczkę taką samą i udaję że zjadam mu z tej łyżeczki też coś hihih :)
 
kania ja wyjmuję rano z zamrażarki po prostu, a jeśli zapomnę to wlewam wodę do garnuszka cieplejszą i wkładam tam pojemniczek/słoiczek i szybciej to idzie wtedy. Jeszcze robię tak że wkładam pojemniczek do podgrzewacza i włączam większą moc podgrzewania i też się tak da ;) Mikrofalówki do tych celów nie używam.
 
kania ja zawsze rano wyjmuje słoiczek i stawiam na parapecie. obiadek mamy na 12.00 i zawsze zdąży sie rozmrozić. Nastepnie całość przekładam do garnuszka i chwilke podgrzewam. Kiedyś bawiłam sie w podgrzewacz ale to dla mnie zdecydowanie za długo trwało ;-)
 
a ja mlodej robie ostatnio dania zawsze na bazie mieska, kawaleczek drobiu -kurczak lub indyk lub wolwoina niezbyt lubi), do tego cala marchewa, dwa izemniaczki ikawaleczek pory-fanka pory sie znalazla!!! i to od 4 miesiac zycia pore jak poczuje to maaaamooo.... i to gotuje z dodatkiem vegetty i kilku kropel bulionu i miksje i mloda wsuwa jak nic:)) zauwazylam ze ona lubi zarcie przyprawione i mocniejsze w smakach. tesciowa zrobila jej zupke z ogrodowych warzyw bez przypraw oczywiscie to jak dalam sprobowac mlodej z grzecznosci to mloda popchnela lyzeczke i odwrocila glowe:D no wiec jej zupke zmieszalam z moja i wtedy zjadla.
 
reklama
elusia,Renata- u nas problem "krzesełka parzącego w pupę" jakoś sam minął,a było to,co u Was.Teraz już grzecznie normalnie je,tylko,tak,jak Makuc ,musze jej dac coś do łapki- najczęściej jest to właśnie druga łyżeczka.I największa radocha,jak mnie nią "karmi";)))).

ja wyjmuję rano z zamrażalnika,a w porze obiadkowej podgrzewam w małym garnuszku z wodą .Rosołku nie zamrażałam,bo jeszcze jej nie gotowałam,ze względu na gluten,jakoś nie uśmiecha mi się dawac jej rosół z ziemniakami czy ryżem;).Ale w wielu daniach,które robię,jest natka pietruszki i nie zauważyłam,żeby skwaśniała???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry