reklama

Kącik małego smakosza

ELUSIA jak tak czytam co różne dzieci jedzą to nie wydaje mi się, żeby ogórek kiszony był zły :-) mam je od dziadków. ale on nie je ich danych do łapki, tylko ja mu muszę małe kawałeczki dawać, on nie umie sam jeść niczego poza chrupkami kukurydzianymi :-(
 
reklama
Nat,może nie "nie umie" ,tylko nie chce?Ostatnio Amelka tez miała fazę "nic sama",nawet butlę musiałam jej trzymac,bo rozkładała rączki i ani myslała,żeby sama sobie pić.to samo było z obiadkami- dawałam jej kawałeczki warzyw,ale nie była zainteresowana,tylko czekała,aż ja ją nakarmię.Teraz już na szczęście znów ma ochote na samodzielność.
A jeszcze napisze o tych miseczkach z przyssawkami,co to chciałam jej kupić.Po obejrzeniu kilku w sklepach,zrezygnowałam.ŻADNA się nie trzymała podłoża na tyle mocno,żeby dziecko jej nie oderwało bez problemu,a testowałam sporo (pewnie sprzedawczynie miały mnie dość,ale nie wywale 30 albo i więcej zł na plastikową miskę,która nie spełnia swojej funkcji;).Sęk w tym,że ja mam drewniane krzesełko z laminowanym blatem,no i on nie jest aż tak przyczepny,jak np. gładki plastik.Więc próbowałam w sklepie właśnie na takim laminacie i ...d...a:no:.Trudno...bede dalej przytrzymywać talerzyk...
No i tu wyższość zakupów "na żywo" sie kłania;-),bo zamawiając nie miałabym mozliwości sprawdzić .
 
inspiracja na dzisiejsze śniadanko

opiekańce
:-p

na pewno wiecie o co kaman: bierzemy kromkę chlebka, kroimy na pół, każdy kawałek moczymy w jajku i podsmażamy na patelni, na masełku. kroimy na małe kawałeczki (u mnie sie mówi wagoniki :-p )

stwierdzam że dużo lepsze od jajecznicy bo Iś koniecznie chce ją jeść rączkami czyli je ona, podłoga, fotelik i wszystkie meble wokół :-p
 
ALICJA thx za przypomnienie o tym "daniu" :)))) za starych, dobrych studenckich czasów to było moje standardowe sniadanie. Szybko, pożywnie i smacznie :laugh2: szkoda, że Aliczka jajek niet, bo chętnie bym jej zrobiła cos takiego. Acha u nas się to po prostu "chleb w jajku" nazywało ;-)
 
no to będę musiała zakisić ogóry hehe, bo narazie to mam tylko konserwowe.
Ja mam ostatnio problem z karmieniem, wsadzam do krzesełka, a Natalka sie wykręca, chce wychodzić i wstawać,ciągnie te szelki i strasznie wrzeszczy. Więc dla świętego spokoju wypuszczam ją , sadzam na dywanie i karmię, zje 2-3 łyżeczki i znów ruch, zawsze jak ma jeść to ma największą ochotę do zabawy.Stoi nad pudełkiem z zabawkami i grzebie w nim, a ja "tańcuje" za nią, z tą miską. Macie jakieś sposoby by przekonać ją do siedzenia w tym krzesełku?bo mi już ręce opadają :-D a kiedyś tak ładnie wcinała w nim....:tak:
 
Elusia hmm u Nas problemu z krzesełkiem nie ma tzn. siedzenia w nim, jak już nie chce jeść to wówczas robi wszystko żeby się wydostać. A tak to niczym jej nie zabawiam, bajek też nie włączam bo ją rozpraszają. Jak jest głodna to siedzi i je, może przetrzymaj ją z jedzeniem troszkę i potem wsadź do krzesełka. Żebyś później nie musiała biegać za nią z jedzeniem jak to moja koleżanka robi, syn już ma 4 lata, a Ona wszelkimi sposobami próbuje mu dać jeść w każdym miejscu w domu.
 
u nas na szczęście problem z siedzeniem w foteliku poszedł w niepamięć i co najważniejsze nic w tym kierunku nie robiłam. Jedyne co "odkryłam" to fakt, iż Alicja musi mieć coś do trzymania w rączce jak w nim siedzi, bo inaczej próbuje wyjść i swoje adhd zaspokoić ;-) ELUSIA może i u Was ta awersja fotelikowo-jedzeniowa minie sama z siebie?
 
ja też sie ich dopiero na studiach nauczyłam bo wcześniej tego nie znałam :-p no ale w końcu trzeba było jakoś wyżyć na 3 produktach z lodówki jak sie wcześniej impreze zrobiło :-D i mój małż mówi na to opiekańce i reszta rodziny też, hmmm regionalna nazwa czy co :-p
 
reklama
Elusia u nas od jakiegos czasu z krzeselkiem jet dokładnie tak samo,wstaje,prezy sie,placze i za nic nie chce w nim siedzieć wiec tez dla swietego spokoju wyciagam go i ostatnio jemy tak że maly siedzi u mnie na kolanach.Nie wiem czy to dobrze czy żle że niby dziecko powinno wiedziec że teraz jest jedzenie i trzeba siedziec i jesc no ale nie bede go przeciez terroryzowac tym krzeselkiem i na sile sadzac.zobaczymy za jakis czas może minie ten maly bunt.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry