reklama

Kącik małego smakosza

te BLW to taki system żywienia naszych babek :-) Kiedy jeszcze blenderów nie było... W sumie nie widzę nic przeciwko takiemu żywieniu, ale trzeba bardzo uważać bo małe dzieciaczki lubią się ksztusić takim jedzeniem.
 
reklama
ja tam wprowadzanie wprowadziłam jak Laura skonczyła 4 miesice. Pediatra zezwoliła. Jednak pierwszy miesiac zalecam słiczki poniewaz teraz jak widze nigdy sie nie osiagnie takiej konsystencji blenderem choc by nie wiem co. Naj pierw młoda jadła jabłko po 1/3 słiczka przez 3 dni potem tak samo marchewke a dzis pierwszy dzien gruszki. Oj posmakowała bo nie dosc ze na mnie krzyczała to jeszcze biła mnie reka jak za wolno. Tak mam zamiar robic przynajmniej do 6 miesicy. Młoda nauczy sie jesc łyzka, pozna smaki a zoładek pomalutku przyzwyczaji sie do nowych potraw. Po gruszcze bedzie marchew z ziemniakiem, zupoka jarzynowa i marchewka z jabłkiem.
 
dziewczyny Wy juz podajecie cos innego do jedzenia procz mm?? ja to chyba zaczne jak Nati bedzie miec 4-5 miesiecy tylko nie wiem czy najpier sie zaczyna od soczkow czy zupek czy co???
 
jak widzisz każdy lekarz ma inną teorię ;-) ja nic nie podaję i chyba długo nie będę, mam wrażenie, że alergikom później się wprowadza, zresztą jakoś mi się nie spieszy ;-) a z pediatrą jeszcze nie rozmawiałam, w połowie lutego mamy wizytę
 
reklama
Strip, no bo soczki są surowe, a te jabłkowe akurat - KOMPLETNIE jałowe jeśli chodzi o substancje odżywcze (niech smakosze wybaczą, ale klarowny sok jabłkowy z kartonika, czy to dla dziecia czy dla dorosłego, jest zupełnie bezwartościowy! Procesy którym jest poddawany zeby wyglądał jak wygląda daje taki efekt, że aby mieć tyle subst. odż. co 1kg jabłek trzeba by wypić ze 200 litrów soku! Wybaczcie ze się mądrzę ale jako technolog żywności mam zboczenie zawodowe).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry