Happybeti, niestety własnie okazuje się że natura jednak nie wszytsko do końca robi tak jak powinno być i dzieci na samej piersi w 5 miesiącu bardzo często mają niedobory – tak twierdzą Niemcy i Anglicy. Reportażu na ten temat w dzień dobry tvn nie oglądałam, ale ponoć już coś o tym tam wspominali. Ja jestem przeciwna wszelkim medykamentom, wiem niestety bardzo dobrze jak wiele problemów to może powodować, więc zamiast debridat czy czopka z powodu braku kupki wole dać jabłko, zamiast żelaza szpinak i mięsko. Dla mnie to tzw „mniejsze zło”. Oczywiście każdy postępuje jak uważa, każdy przecież chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Ja znam mnóstwo dzieci które miały fatalny start, z różnych powodów nie mogły być na piersi a większość teraz jest wesołymi, dorodnymi i nie chorującymi szczęśliwymi maluchami, także ja jestem daleka od teorii że coś jest na pewno lepsze od czegoś innego. Ja przestałam karmić piersią miesiąc temu – to był mój wybór, mój charakter i styl życia niestety kolidowały z cyckaniem x-razy dziennie. Na szczęście Franek nigdy nie miał kolek i innych problemów z brzuszkiem, ani na piersi ani na mm.