reklama

Kącik małego smakosza

No bo ponoć po tak długim okresie ciąży i karmienia organizm matki mimo suplementacji nie jest w stanie zapewnic dziecku wszystkiego,co niezbędne...no,ja nie wiem...przeciez natura tak to chyba wymyśliła,żeby dziecko dostało wszystko,co trzeba,póki nie zacznie samo jeść innych rzeczy...I chyba jest tak,że wszystko,co najlepsze,przenika do mleka-kosztem matki.I jak zwykle co kilka lat nowa teoria,i bądź tu człowieku,mądry.Ja ,mimo wszystko,nie mam zamiaru rezygnowac z karmienia co najmniej do pół roku,a potem się zobaczy...
 
reklama
u nas na tenmoment jablko i gruszke probowal maly:)
ale z kupa dalej sie meczy.... wlasnie mi stekal przez sen............ biedny. wiec jak pytanie tu ktos mial co dokup smialo faktycznie juz przerobilam wszystko....
 
Mój Paweł też dzisiaj wciągnął 150 na noc. Zasnął po 20 ciekawe o której pierwsza pobódka.
U nas były straszne zatwardzenia po nan-ie ha, odkąd zaczęłam podawać bebilon pepti jest o niebo lepiej.
Gdzieś już to pisałam, Pawłowi na zaparcia podawałam Lacido Baby jedną saszetkę dziennie i moim zdaniem pomogło.
 
mowicie namnie zle ale ja sie ciesze ze nie karmiłam. Los zadycydował o mm i mała zdrowa bez kataru zadnych problemów bo co złego zjadłam a i ja nie musze uwazac na to co jem. Ale tu akurat juz niedługo bo jak tyklko nefrolog da sygnał to jade z dieta. A jak maz bedzie to i na basen pochodze.
 
Nice, daję inne rzeczy od jakiegoś 1,5 tygodnia. Jemy jabłko, marchewkę, jabłko + marchewka i to wszystko je ze smakiem. I soczek jabłkowy. Dałam 2 razy dynia + ziemniak ale nie smakuje więc chyba to odpuszczę. Czyli dość szybko zmieniam, ale pediatra nie ma zastrzeżeń.
Wychodzi to mniej więcej tak: zaczynam od 3 łyżeczek, na drugi dzień pół słoiczka, trzeci dzień też pół słoiczka. I daję znów 3 łyżeczki czegoś nowego itd. W naszym przypadku objawem alergii była biegunka i to na to głównie zwracam uwagę + bóle brzuszka. Tfu tfu odpukać nic się narazie nie dzieje.
 
ja juz nie czekam daje pół słicza i tyle. Na dynie pluła, przy brokuła sie popłakała a po jarzynowej Hippa po łyzeczce zamkneła sie w sobie i wywaliłam. Nie bede jej zmuszac. Ciekawa jestem jak mieko pomakuje. Miałam dac jutro ale byłysmy w odwiedzinach u chrzetengo Laurki i nie dotała obiadku tylko am deserek. Miesko przechodzi na poniedziałek
 
Niektórym tu dzieciaczki nie chcą jeść niczego poza mleczkiem a mój synek dzisiaj mnie zaskoczył. Wiedziałam, że lubi kaszkę i owoce. Na śniadanko dałam mu trochę kaszki, żeby podać dicoflor i wit. D. Nie chciałam pchać mu za dużo z powodu zaparć, więc po ok. 30ml gęstej kaszki (łyżeczką) dałam Wojtusiowi mleczko z butli. Moje kochanie kaszkę połykało jakby tydzień nie jadło a mleczko... wypluł! Spróbowałam jeszcze dorobić kaszki i zjadł. Mleczko- znowu wypluł. Szok :szok:

u nas na tenmoment jablko i gruszke probowal maly:)
ale z kupa dalej sie meczy.... wlasnie mi stekal przez sen............ biedny. wiec jak pytanie tu ktos mial co dokup smialo faktycznie juz przerobilam wszystko....

strip zagęszczasz małemu mleczko kaszkami? Może śliwka by wam pomogła. Mój najlepiej na nią zareagował. Po jabłuszku też jest kupka, ale po śliwce zdecydowanie łatwiej wychodzi.
 
reklama
Dziewczyny,napiszcie mi,jak zagęszczałyście mleko w butki kleikiem? Kupiłam ryżowy i nie wiem,ile mam go wsypać:zawstydzona/y:. Wiem,że była o tym mowa,ale teraz ciężko jest mi znaleźć. Pliiiiissss.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry