Na szczęście powolutku wraca do siebie, więcej się uśmiecha, już akceptuje wszytskich domowników. Bo naprawdę było ciężko. Byliśmy w sobotę u "naszego" doktora na kontroli i jak tylko zobaczył go i usłyszał obcy głos to odrazu atak histerii. Ciekawa jestem jak on zareaguje na rehabilitacje? Niestety po tej całej chorobie zaczął robić bardzo brzydkie kupki takie ze śluzem, a nawet czasami to taki sam śluz. Lekarz kazał dawać lakcit i nestatynę, bo podejrzewa że moze ma jakiegoś "grzybka". A i język cały biały. Miałyście może jakiś incydent z kupkami ze śluzem?