• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie naszych maluszkow

To widzę że to chyba normalne że Adrian zupełnie stracił chęć do jedzenia nie usiedzi spokojnie 5 min jak mu daję jeść tylko na chodząco je jest "am" on przybiega zjada łyżeczkę pokręci się i tak aż wszystko zje no chyba że ucieknie, to koniec, to koszmar bo wiem że dziecku nie powinno się tak podawać jedzenia, ale jak narazie innego sposobu nie znalazłam. Najchętniej to pije mleczko ale tylko wieczorem budząc się 2 razy bo tak w dzień to beee na raty pije.
Trzeba nam jakoś przejść ten etap ale też teraz pójdę do lekarza i powiem żeby mu zrobiła morfologie.
 
reklama
Tasho, nie tylko ty zrobisz wszsytko zeby dziecko zjadło posiłek.Ja też mam grzeszek na sumieniu;-)Nauczyłam Nadie jesc oglądając telewizje.To jedyny sposób zeby wszystko zniknęło z talerza bez marudzenia.Włanczam bajki i karmie:crazy::sick:
 
No to widze ze ja nie jedna z zabawami przy stole.
A jak narzekalam wczoraj na Julinka tak dzis wciela mi caly sloiczek i jeszcze troche zupy i wcale nie musialam jej zabawiac. Nie wiem co mojemu dziecku sie stalo, ale faktycznie, warto wydluzac przerwy miedzy posilkami. Chyba po prostu zrezygnuje z drugiego sniadania (rano zjada zazwyczaj banana i jakis jogurt plus biszkopt a potem jeszcze probuje jej cos przed obiadem zapodac) na rzecz dobrze zjedzonego obiadu.
A przy nastepnej wizycie zrobie morfologie.
Dzieki za porady i pomoc. Jestescie kochane:)
 
Ach z tymi naszymi maluchami;-)
Ciesze sie,ze Julcia zjadla ladnie, moze to tylko chwilowy kryzys byl u niej faktycznie.Teraz przeszlo chyba na Witka:dry::-D Nie chce moich zupek i je od paru dni TYLKO zupke z jablkiem lub ze sliwkami z bobovity( na obiad).Reszte posilkow na szczescie zjada bez problemu ale co mu sie stalo z tym obiadkiem to nie wiem:confused::dry:Pluje jak daje mu cos naszego np. ziemniaczka czy fasolke szparagowa a wczesniej mu to smakowalo, no i nie je innych obiadkow ze sloiczka oprocz wyzej opisanych:dull: Oszalal:-D
 
Dziewczyny...mam pilne pytanie - skonczyla mi sie kaszka na NANie i nie wiem czy moge podac dzis inna na mleku Milupy. Mam tylko jedna probke w domu. Nie wiem czy ryzykowac??? Co myslicie?
 
Jagusiu, ja rowniez bym podala. OStatnio tez duzo Kaji zmieniam wiele firm probuje i wiele roznych kaszek. Wydaje mi sie ze jest na tyle duza ze nie powinno byc problemu i odpukac nie ma.

A propos sasiadka dawala malej mleko z kartonu - Krowie - juz od 9 miesiaca - wycofujac mleko modyfikowane.

Ja na tyle nie bede az ryzykowala, wystarcza na razie jogurty.
 
Codziennie za to na drugie sniadanie przed poludniem Kaja dostaje miseczke salatki owocowej: Brzeskwinia, banan, borowki amerykanskie itp. Bez cukru. Owoce sa wystarczajaca slodkie i aromatyczne. Bardzo polecam! Wszystkie owoce oprocz babanow mamy w ogrodzie... czasami i popoludniu wybieramy sie na podjadanie z krzaczkow ;-)
 
reklama
jagusiu,ja bym podała odrobinkę ale cytrusy sa bardzo alergizujące...ja np od razu mam astmę po zjedzeniu białego grajpfruta z zieloną skórką,widocznie ma jakies aromaty które to paskudztwo wywołują...
reamonn,u nas w sadzie też mamy malinki,czereśnie,gruszki i jabłka tylko Oliś nie zje owoców inaczej niz w papce ze słoiczka no i czasem banana podgryzie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry