jagusia
Julinkowa Mama Lipcowa06
OK dzieki dziewczynki, podgrzeje wieczorkiem, Dzis dalam pierwsze jabluszko z banankiem w temp. pokojowej. Krzywila sie strasznie ale chyba glownie przez lyzeczke. Polowa wyladowala na sofie a druga u mamy w buzi...zjadla moze wszystkiego ze 20 ml. A po poludniu sprobujemy drugie podejscie.
Wczoraj dostalam paczke z Nestle z probkami roznych smakow od czwartego miesiaca, na razie sprobuje to jablko, a jak nie wyjdzie to dam marchewke. Tylko poczekam kilka dni, bo tak ewentualnie bede wiedziala czy na cos uczulona.
A oprocz deserkow w paczce byla probka "baby menue banenen - cerealien" (kurcze naprawde nie wiem jak po polsku). Zalewa to sie woda i ma smak bananowy, chyba na maczce ryzowej. I tez do zalania woda probka "reisgries" - to chyba jest ta kaszka ryzowa. Nie mam pojecia jaka jest roznica miedzy jednym produktem a drugim, oprocz smakow???
I badz tu madra. Kurcze, Wiola - to naprawde jeden wielki eksperyment ale jak juz przez to przejdziesz to chyba z drugim dzieckiem to juz pestka
Wczoraj dostalam paczke z Nestle z probkami roznych smakow od czwartego miesiaca, na razie sprobuje to jablko, a jak nie wyjdzie to dam marchewke. Tylko poczekam kilka dni, bo tak ewentualnie bede wiedziala czy na cos uczulona.
A oprocz deserkow w paczce byla probka "baby menue banenen - cerealien" (kurcze naprawde nie wiem jak po polsku). Zalewa to sie woda i ma smak bananowy, chyba na maczce ryzowej. I tez do zalania woda probka "reisgries" - to chyba jest ta kaszka ryzowa. Nie mam pojecia jaka jest roznica miedzy jednym produktem a drugim, oprocz smakow???
I badz tu madra. Kurcze, Wiola - to naprawde jeden wielki eksperyment ale jak juz przez to przejdziesz to chyba z drugim dzieckiem to juz pestka
wsuwa jak szalona
ale nie ręczę co byłoby później z brzuchem
Adaś tylko czasem herbatkę koperkową Hippa dostaje i syropki i to by było na tyle z dodatków do diety;-) Ale nieźle mu to służy waży już prawie 8 kg. i ledwo wciskam go w ubranka 68 i małe 74;-) 80 są w sam raz wygodne nigdzie nie uwierają
pamiętacie moje obawy na początku karmienia jak Adaś miał kłopoty z wagą. Całe szczescie że tak się wszystko dobrze potoczyło. Wiara we własne możłiwości potrafi działać cuda