reklama

Karmienie

reklama
Hope nie nie przekarmiam jej bo ona budzi się rano po kilku godzinach nie jedzenia i mleka nie tknie, jogurcik jak jej daje to wcina cały, a cyc tylko na nieświadomce kiedy śpi. Z butelką jak próbowałam dać jej na spaniu to się budzi i zaczyna krzyczeć. A jak ciągnie cyca to jest takie 5 minut pełne i to wszystko.
 
Dziewczyny a powiedzcie mi czy mogę zrobić córci kaszki na moim mleku? Na chłopski rozum chyba nie bo musiałabym zagotować, a jak zagotuję to wiadomo wszystkie wartości odżywcze zrobią baj baj. Mam spore zapasy mojego mleka w zamrażarce , a mała nie za bardzo chce kaszki jeść. Więc pomyślałam jakby czuła w nich znajomy smak maminego mleka to by jej bardziej posmakowały. Nie podawałabym jeszcze kaszek, ale jestem zmuszona powrotem do pracy.
hmmm a moze zrobić kaszkę na wodzie i dodać swojego mleka tak do bardzo ciepłej kaszki zimnego..
słyszałam że MM nie można mieszać z cycowym mlekiem .,.. no i sama nigdy nie mieszałam ale nie miałam też zapasów mleka ani problemów z zaakcewptowaniem zmian takze w tym temacie jestem marna :-p

Hehe, Styna miało być, nie Salsera ;-)
Kamcia ani biedni ani bogaci;-)
Jest ogromna różnica, żeby nie powiedzieć przepaść między dzieckiem 6 a 9 miesięcznym, nie da się tego porównać.

Do kaszek można dodawać owoce które dziecko lubi, jeśli jakieś wybitnie smakuje, chociaż teraz jeszcze mało który maluch coś wybitnie lubi, raczej coś nie podchodzi:tak:

jest przepaść to wiadomo ale przecież można dać ziemniaka dziecku 6 miesięcznemu czy nawet 5 miesięcznemu .. nie trzeba zapychac go ofd razu całego ale na spróbowanie.. na oswojenie się
nie każde dziecko akceptuje nowy smak od razu...
ale to nie znaczy żże za 4 próbą te z wypluje tylko zje...
dlatego nie uważam ze jak dziecko nie chce to nie zje... nawet 6 miesięczne dziecko jeśli dasz mu lizakla to będzie ciumkało
no i wtedy nikt nie powie ze to dla niego dobre bo mu smakuje ;-)
rozumiesz o co mi chodzi ?? :-)
 
powiem ci aniu, że moja córa chyba musiała dorosnąć do zupek. na początku pluła dalej jak widziała, więc podałam jej to jeden deserek, to drugi, dzis zupka jarzynowa ze słoiczka i zjadła więcej niż myślałam :) tak to chyba jest na początku podawania czegos innego niz mleczka, że dzidziol musi sie przyzwyczaić do innych smaków :) twoje zupki są więc napewno przepyszne, maluszek potrzebuje pewnie trochę czasu by sie do nich przekonać :)
 
Czytałam gdzieś kiedyś, że z niektórymi pokarmami czasem dopiero po kilkunastu próbach dziecko akceptuje i lubi dany pokarm.
Więc nie ustawajcie w próbach i nie zrazajcie się, akurat w przypadku maluchów nic nie jest stałe, wszystko szybko się zmienia :) a próbować warto i należy, są chyba za mali żeby juz mieli gusta ;)
 
reklama
aniu junior też nie chciał mi jeść z początku, ale znalazłam na niego sposób.Jest fanatykiem jabłek, więc poprostu do zupki też mu wrzucam jabłuszko:).Można spokojnie mieszać owoce z warzywami.Nawet i z mięskiem potem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry