reklama

Karmienie

reklama
Dziewczyny a powiedzcie mi czy mogę zrobić córci kaszki na moim mleku? Na chłopski rozum chyba nie bo musiałabym zagotować, a jak zagotuję to wiadomo wszystkie wartości odżywcze zrobią baj baj. Mam spore zapasy mojego mleka w zamrażarce , a mała nie za bardzo chce kaszki jeść. Więc pomyślałam jakby czuła w nich znajomy smak maminego mleka to by jej bardziej posmakowały. Nie podawałabym jeszcze kaszek, ale jestem zmuszona powrotem do pracy.
 
basiekk a gdybyś dała tak mm za ciepłe na kaszkę, uzupełniła swoim zimnym, tak żeby w sumie temperatura była ok to zawsze ten znajomy smak by się pojawił. Mój na razie kaszki nie chce, ja i owszem lubię, zwłaszcza z czekoladą (mam takie fajne wiórki co można sobie dosypać) więc się nie zmarnuje :-)
 
Ja mannę też lubię, tak na gęsto i potem w talerzu już posypać czarnym kakao, kilka wiórków masełka i trochę cukru i to rozetrzeć na powierzchni kaszki (nie mieszać!) mmmm. A doopsko rośnie :-D
 
Ja mannę uwielbiam na gęsto z cukrem. A Nadia nie tknie.
Basiekk a spróbuj podgrzać tylko do temperatury pokojowej i zrobić kaszkę błyskawiczną taką bez gotowania.
 
Ostatnia edycja:
Dobrze Was poczytać, czytam i uczę się co i jak!
Dziś ugotuje Jaskowi zupkę i zobaczymy czy mu posmakuje. Jak na razie smakuje mu zupka marchewkowa i nic więcej. Jabuszko jest blee:)
Spróbujemy niedlugo moze mu posmakuje.
 
Hehe, Styna miało być, nie Salsera ;-)
Kamcia ani biedni ani bogaci;-)
Jest ogromna różnica, żeby nie powiedzieć przepaść między dzieckiem 6 a 9 miesięcznym, nie da się tego porównać.

Do kaszek można dodawać owoce które dziecko lubi, jeśli jakieś wybitnie smakuje, chociaż teraz jeszcze mało który maluch coś wybitnie lubi, raczej coś nie podchodzi:tak:
 
Mój młody dziś dostał zupkę z brokułami, mamusinej roboty:) Szamał jak wariat:) Aż serce rośnie jak takie coś się widzi:) Mogę mu gotować 100 razy dziennie, jeśli zawsze ma mu tak smakować:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry