reklama

Karmienie

reklama
ja dziś serwuję ziemniaczka z brukselką , żółtkiem i masełkiem :-) zobaczymy jak zareaguje, ale jak narazie Lenonek je wszystko ze smakiem, cokolwiek jej podam, wszystko zje z uśmiechem :tak:
 
Bra to tak jak u nas, gorzej, że zje swoje i po nasze zagląda. A jaka histeria jak nie dam. Dziś strasznie płakał, miałam na obiad schab faszerowany pieczarkami i pieczone w całości pieczarki. Dałam i smakowało. Nie wiem czy pieczarki mu nie zaszkodzą. Podawałyście już może?
 
Brukselkowy zapaszek mmmmm to jest to;-)
Pieczarek też nie podawałam.

Jeszcze odnośnie dawania dziecku tego czego same nie lubimy to podaję bo np nienawidzę banana do tego stopnia że pewnie bym zwymiotowała jakby mi ktoś do buzi włożył a Franek uwielbia bananki:tak:
 
Jolek to nie tak ja też królika nie jem a małej dawałam poprostu narazie nie było okazji ale przy okazji jakiejś zupki kiedyś wrzucę jej jedną czy dwie, ale nie śpieszno mi poczekam aż będą świeże bo mrożonych nie chce jej dawać.


Pieczarki ja dawałam Nadia uwielbia i nie szkodziły jej.
 
styna ale mrożone mają takie same składniki odżywcze jak świeże. a czasami są nawet lepsze jakościowo, gdyż świeże zanim trafią do garnka przechodzą długą drogę i tracą swoje składniki odżywcze, a mrożone są kilka godzin po zbiorze mrożone.

chyba, że masz możliwość otrzymania odrazu po zerwaniu to co innego, a jeśli nie to niestety ale wiadomo ile czasu niektóre warzywa/owoce pokonują aby trafić na nasz stół. i dużo do tego przechodzą. tu ciekawy artykuł

Zdronet - Ankiety - Czy lepsze warzywa mrożone czy świeże?
 
reklama
Ja pieczarek nie dawałam, ale np wczoraj pożarła całego gołąbka:tak:.
Dałam jej tylko spróbować bo swój obiad zjadła przed chwilą, ale tak jej posmakował, że jak tylko przestawałam ją karmić, płacz był nieziemski:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry