hurrraa, wczoraj udalo mi sie 1 raz odciagnac, co prawda tylko 70ml, bo zaczelam o 12 w nocy a mala zaraz oczywsicie sie obudzila, jak ja znalazlam chwile zeby sie za to zabrac, i musialam ja wziac.. :/ ale zawsze cos, a tak sie tego balam! dzis byla na spacerze z ciocia prawie 3 godz. - wyduldala w mig ta butelke z 70ml mleczka, a potem dostala na chwile smoka - bo nie byla do konca zaspokojona i troche ryczala, no i wrocily do domku.. takze przetrwala jakos.
a dzis po poludniu udalo mi sie juz 100ml odciagnac do pojemniczka. super. bo jak jutro sie uda nam wybrac na spacer to moze na dluzej jak dam jej jesc, moze setka juz starczy...
A powiedzcie mi ile mozna mleczko trzymac w lodowce - 1 dobe czy 2dwie? i czy po podgrzaniu i zabraniu ze soba - w razie niezjedzenia mozna jeszcze przechowac czy juz nie? (chyba nie...) W odciagnaiu jestem jeszcze zielona... mam nadz.ze nie zmniejszy mi sie pzrez to pokarm,, sutki troche bola, bardziej niz jak mala zassie..