reklama

Karmienie

Ja byłam wcześniakiem z 5% szans na przeżycie, wiedza lekarzy była wtedy na takim poziomie, że pomimo, iż mama odciągała pokarm (szedł do zlewu), żeby zachować laktację, to po moim wyjściu ze szpitala stwierdzili, że lepiej będzie karmić sztucznie:wściekła/y:. Nie wypiłam więc ani kropelki maminego mleczka i do cycuszków się nie przyssałam, ale mimo to mama jest moja przyjaciółką, więc więzi emocjonalnej nam to nie zachwiało;-).

A co do karmienia innym jedzonkiem poza mleczkiem, to chyba jestem jakaś inna (albo leniwa;-)), bo wcale mi sie nie spieszy do urozmaicania Zosi menu... na samej piersi jest mi wygodnie i tanio;-). Ale mam zamiar karmić do końca 6 miesiąca, później zobaczę, bo zęby i stawy mi powoli siadają, no i włosy zaczynają wypadać...
 
reklama
Ja też wychowana jestem na mm. Mama mówi, że plułam mlekiem z cycka . I też okaz zdrowia ze mnie. Ale nie mam specjalnej więzi emocjonalnej z mamą nie wiem czy miało na to wpływ karmienie piersią czy też nie. Brat z kolei na cycku do 8 m-ca i więź emocjonalną z mamą ma do tej pory chociaż już 23 lata mu stuknęło.
Można tak gdybać , ale ja tam nie wiem czy karmienie piersią ma wpływ na więź emocjonalną. Tak czy inaczej ja chcę karmić. Póki co mi się to udaję i cieszę się z każdego dnia karmienia.
 
Całkiem możliwe. Ale musicie przyznać, że fajne w karmieniu cycem jest jeszcze to, że tylko my - mamy możemy to dziecku dać. Wiadomo butlę może dać każdy babcia, dziadek, tatuś, a nawet sąsiadka, a cycusia może dać tylko mamusia:tak::-)
 
jak jestem w domu a mimo to jest mleko odciągniete w lodówce- to nie pozwalam karmić komuś innemu, a próbuja-robią podchody czy to ojciec/babcia czy niania :-D Mamusia robi groźną minę, chowa mleko do zamrażarki i zabiera głodomora do sypialni na małżeńskie łoże i otwiera bar mleczny:-D
 
ja karmiłam Vi do 6 miesiąca ale jak już jej właśnie wtedy wyrosła górena jedynka i mnie zgryzła zębami(miała też 2 dolne jedynki) i mi krew z sutka ciurkiem leciała to zaczęłam ją powoli odstawiać i karmiłam ją 8 miesięcy i w między czasie też jadła juuż dużo bo nie powiem że wszystko
z czego się ciesze i czuję sie z tym dobrze
z Emmą tak samo będe chciała zrobić
ponoć największą odporność dziecko nabiera do 4 miesiąca a później już tak średnio
ale krócej niż 8 msc też by nie chciała karmić...
ale też nie chciałabym karmić dziecka które już wszystko kuma i wogóle tak jak teraz Vi nie ma nawet 2 lat i nie wyobrażam sobie żebym ją dostawiała jeszcze do piersi
i też ciesze się że ja odstawiłam bo zaraz po tym zaszłam w 2 ciążę no i miałam mleczko dla Emmy znów słabe a nie takie mocne przystosowane dla Vi

a tu ciekawostka co do karmienia starszych .. hmmm dzieci ;-)
‪Breastfeeding...at 8.‬‏ - YouTube
 
U nas junior będzie cyckowy`do 6mca, a od pażdziernika zobaczymy bo wrócę do pracy, więc zobaczymy jak to się uda zgrać.Chciałabym tak najlepiej do roku.
tak przy okazji:) polecam książkę Polityka karmienia piersią (ideologia,biznes i szemrane interesy) Gabrielle Palmer

p.s Od paru dni mały zaczyna się bawić w ciąganie sutka jak skończy jeść..paskuda mała ;)

aaniapp trochę Ci zazdroszcze, u nas po szczepieniu junior powrócił do pobudek ,najpierw śpi 21-3, potem co 2 godziny am:/
 
Ostatnia edycja:
reklama
U mnie rodzinka już się śmieje, że będę długo karmić. Zobaczymy. Może rok, może dwa lata, jak sytuacja pozwoli. Nigdy nie spotkałam się z jakimkolwiek negatywnym spojrzeniem czy słowem związanym z karmieniem piersią a jak trzeba to daję jeść w miejscach publicznych (raz nawet na stojąco). Pediatrzy zawsze bardzo pozytywnie się wypowiadali. A mi ani piersi nie zaczęły wisieć, ani nie wypadły włosy, zęby.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry