• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

kiedy i jakie pierwsze objawy??

kahaka sorki przeczytałam zakodowłam potem przeczytałam kolejny i mi sie cosik pochrzaniło. Prawda że teraz to problem ze znalezieniem pracy będzie nie mały,ale wszystko sie ułozy zobaczysz;-). U nas pracuje tylko M kredty tez mamy ,bo kto ich nie ma??Dom nie wykończony pokoje sa ale co z tego?? Po trochu damy rade :tak:.

Mononoke a kopa w dupe chcesz ?? Nie szukaj dziury w całym!!!! Z kaszlem w pierwszym trym cięzko może lepiej idz do lekarza
 
reklama
kahaka dziewczyny staraja sie Cie pocieszyc. Kochana, kredyt ma ubezpieczenie, umowa musi zostac przedluzona minimum do porodu, a jesli ja mialabym watpliwosci czy wszystko z moimi dzidziusiami jest w porzadku wzielabym nawet wolne w pracy i poleciala do gina. Postaraj sie moze choc na chwilke nie myslec o swoich obawach i domyslach, bo po pierwsze nie sa potwierdzone, a po drugie i chyba wazniejsze- Twoj dzidzius odczuwa to ze zwielokrotniona sila. Trzymam kciuki
 
Dziękuję dziewczyny za pocieszenie. Może macie rację, jakoś to będzie. Ale przeraża mnie ta perspektywa nic-nie-robienia.
Libby, nie czytałaś uważnie-moja umowa NIE ZOSTANIE PRZEDŁUŻONA.
 
kahaka, jesli Twoj pracodawca oglosil upadlosc lub sa zwolnienia grupowe to nic nie poradzimy. Ale jesli np., dostalas wypowiedzenie i w okresie wypowiedzenia dowiedzialas sie o ciazy, to jest to sprawa bardzo dyskusyjna. Nie napisalas wczesniej o co dokladnie chodzi, wiec trudno mi sie wypowiedziec. Moge jedynie poradzic, ze ciaza jest wg. KP stanem szczegolnym, podczas ktorego jestes specjalnie chroniona. Radze poradzic sie jak najszybciej w Pipie w Twojej miejscowosci, no i przyspieszyc wizyte u ginekologa. Zycze spokoju ducha
 
Libby-chodzi o to, że kahaka pracowała na czas określony-na zastępstwo za kogoś... i za tydzień zastępstwo się kończy... więc w tej kwestii nie można nic zrobić...

yhm, martusia85 dziekuje za wyklarowanie sytuacji. Nie slyszalam i nie pamietam co w takiej sytuacji ani z zajec , ani od znajomych. A jestescie pewne??? W kazdym razie ja naleze do osob, ktore musza wszystko, wiec poszperam, poszukam w notatkach, jutro popytam..... moze jednak cos sie da zrobic.... odezwe sie jak sie czegos konkretnego dowiem. Sciskam mocno, glowa do gory kahaka. Jak sie nie da nic zrobic bedziemy kombinowac Tobie prace chocby przez neta, jak to juz ktoras z kobitek napisala.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry