• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

kiedy i jakie pierwsze objawy??

Byłam na teście z krwi i też wynik wyszedł negatywnie. A @ jak nie było tak nie ma, jeszcze się łudzę,że może Pani w laboratorium się pomyliła..,
Kochana! Życzę Ci tego z całego serducha. :tak:
no ja test zrobię dopiero około 6 lipca, jak wytrzymam :)
A ja już sama nie wiem, czy testować w czwartek, 2 lipca, czyli 14 dni od owulki i w ostatni dzień brania luteiny i jakby co pędem do gina, czy we wtorek zrobić test z krwi, żeby we środę wiedzieć co robić. Zdeklarowałam się na forum z opcją nr 2 ale złapałam cykora, bo to już będzie pewniak, a na samą myśl, że nie chce mi się płakać. Z drugiej strony jeśli fasolinka jest to powinnam to wiedzieć z racji branej luteiny.
Kochane, pomóżcie mi jakoś podjąć konkretną decyzję. :huh:
 
reklama
My w 8 i 10 dc bo postanowiliśmy się wstrzymać z pracami nad fasolką z powodu krachu finansowego, a tu z okazji wyjazdu w góry owulka przyszła w nocy z 10 na 11 dc. :-D
Mnie (chyba) od 13 do 15 dc (w każdym razie przez trzy dni) bardzo kłuł prawy jajnik (ten sam, który jajeczkował) i ten ból się przesuwał do środka brzucha.
Życzę fasolinki! Kiedy planujesz testowanko? :-)

Mi te moje tempki w ogóle dziwnie wyglądają, bo do owulki były w granicach 36,0 - 36,3 .Może mam źle wyskalowany termometr? A może to z powodu niskiego ciśnienia (ok. 90/60?)

Kochana, ja mam ciśnienie 50/90 :) zawsze się mnie pytają czy żyję jeszcze. hehe. Ciśnienie nie ma tu chyba nic do rzeczy..

no ja test zrobię dopiero około 6 lipca, jak wytrzymam :)

Wytrzymasz :) życze powodzenia :):*

Byłam na teście z krwi i też wynik wyszedł negatywnie. A @ jak nie było tak nie ma, jeszcze się łudzę,że może Pani w laboratorium się pomyliła..,

ojj, nie chcę Cię martwić ani broń Boże być niemiła, ale wydaje mi się że tym razem masz nicci z fasolinki :(:(:( Ale obym się myliła :(

Kochana! Życzę Ci tego z całego serducha. :tak:

A ja już sama nie wiem, czy testować w czwartek, 2 lipca, czyli 14 dni od owulki i w ostatni dzień brania luteiny i jakby co pędem do gina, czy we wtorek zrobić test z krwi, żeby we środę wiedzieć co robić. Zdeklarowałam się na forum z opcją nr 2 ale złapałam cykora, bo to już będzie pewniak, a na samą myśl, że nie chce mi się płakać. Z drugiej strony jeśli fasolinka jest to powinnam to wiedzieć z racji branej luteiny.
Kochane, pomóżcie mi jakoś podjąć konkretną decyzję. :huh:

Poczekaj z testem do dnia spodziewanej miesiączki.
 
xXxIzuLQaxXx GRATULACJE OGROMNE!!!!:-)
Wprawdzie ostatnio napisałam tu cokolwiek miesiąc temu :sorry2:, ale czytam Was codziennie i jak przeczytałam o Twoich dwóch kreseczkach, to tak się ucieszyłam, że musiałam się odezwać :-)

Mnie się @ wredna spóźnia dwa dni, 23-go miałam lekkie plamienie i ból brzucha jak na @. Tak więc z nadzieją zrobiłam dzisiaj teścik a tu jedna krecha :-( Nic z tego nie rozumiem.
No ale mam nadzieję, że już niedługo wszystkie tu będziemy się cieszyć tymi magicznymi dwiema krechami :tak:

Dziękuję :):*

i życzę fasolinki z całego serducha! :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry