reklama

Kiedy na zakupy ;)

reklama
ja właśnie czekam na przesyłkę od siostry. Miała po świętach wysłać pakę z ciuszkami po swoim synku :) Zobaczę, co tam będzie i najwyżej resztę dokupię :)
 
a ja jestem innego zdania...w pierwszej ciąży zostawiłam wszystko na ostatnią chwilę, bo zawsze mnie straszyli że za szybko kupować nie ma co...nie dość że dostałam sie do szpitala na zatrucie ciążowe i nie mogłam sobie na zakupy pozwolić, to po porodzie też ciężko mi było wyjść z domu i naprędko coś kupować...teraz postąpie inaczej...kupie wszystko wcześniej i potem będziemy mogli spokojnie cieszyć się maleństwem w domu a nie biegac po sklepach :)
 
Widzę, że wątek zakupowy po prostu huczy!! :-)
Ja, tak jak sie spodziewałam, nie wytrzymałam zbyt długo i mam już kupiony kompletny zestaw ubranek (na allegro), na wiosnę-lato, ponad 40 sztuk wszystkiego, w rozmiarach od najmniejszego do chyba 70-80cm, więc starczy do zimy :-)
Poza tym kupiliśmy już też cały komplet do spania - okazyjnie - kołyskę z pełnym wyposażeniem (używane, na allegro). Przyda się na pierwsze miesiące i jest fajna, bo jeździ na kółkach, a o to mi chodziło - będę miała Lenę zawsze na oku.
Dziś na wizycie dostałam od położnej już drugą siatę pełną gratisów - w tym smoczki, butelki, kremy, płyny do prania itp.
Na jakiś czas mam spokój z zakupami :-)
 
katrin__87 a kto mówi o szaleństwie zakupowym.Sa przeceny i to spore.Ja ciuszków pare pokupowalam z 70% obniżką.Poprostu korzystamy z okazji.
Ja np.nie mam prawie nic dla dziecka oprócz paru ciuszków.Z reszta poczekam do mrca czy kwietnia ale jak sie zdarzy okazja kupić wózek czy łóżeczko po dobrej cenie w styczniu to to zrobie.
 
A dlaczego od 7 m-ca?? MI z kolei doświadczone koleżanki radziły jak najszybciej kupować, bo ponoć potem z dużym brzuchem się nie chce latać po sklepach.
Ja w każdym bądź razie już kupuję, póki są wyprzedaże:) Mój synek dostał wczoraj śliczną żółtą bluzeczkę z tesco za całe 4 zł i 3 pary skarpetek- granatowe w białe paseczki i statki i 2 pary zielonych (każde za 2 zł). Dziś zajrzałam do lumpka z angielską odzieżą i kupiłam malusie body ze słonikiem z marks&spencer za 3 zł- synek chyba nie ubierze- przypuszczam, że się urodzi duży a to body jest teoretycznie na 50 cm i do 3,5 kg, ale wolę mieć jakieś maleńkie ciuszki w razie co. Do tego kupiłam obłędne rampersy za 4 zł. Cudne! Oba ciuszki wyglądaja na nienoszone. Szkoda, że aparat zostawiłam u rodziców, to wrzuciłabym fotki....:( może potem z komórki. I czekamy na ten leżaczek z tchibo i skarpetusie:))
 
reklama
ja tylko z większymi zakupami czekam, teraz jest za zimno na malowanie pokoju, poczekamy aż się ociepli i będzie można szybciej wywietrzyć. Dopiero po malowaniu wstawimy dużą wnękową szafę i łóżeczko, na razie porządkuję rzeczy i wyrzucam śmieci, żeby zrobić miejsce na to wszystko :)

kupuję ciuszki i inne drobiazgi jak mi się coś spodoba, ale dużo tego na razie nie mam. W weekend może wybierzemy się na zakupy i coś jeszcze wybierzemy :) w tygodniu mąż późno wraca a ja żeby dostać się do jakiegoś większego centrum handlowego muszę na pociąg liczyć, co w naszej metropolii graniczy z cudem. Jeździ zastępczy autobus, który zbiera ze wszystkich wiosek ludzi. Tłok, wepchnąć się nie da, po co ryzykować dla kilku ciuszków, że ktoś mnie łokciem w brzuch niechcący zdzieli?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry