Cześć dziewczyny!
Przeczytałam caly ten wątek w skupieniu i z przyjemnością stwierdzam, że wszystkie czujecie już ruchy swoich maluszków.
Posłuchajcie, wcześniej pisałam, że poczułam ruchy pierwszego dziecka w 14 tygodniu i lekarka nie zaprzeczyła. Parę dni temu byłam w szpitalu z moją córeczką na wycięciu trzeciego migdałka i kiedy w nocy głaskałam ją po główce (jak jęczała) to poczułam dzidziusia robiącego mi niezły sztorm w brzuszku. Powtórzyło się to kilka razy. Wczoraj na wizycie kontrolnej u mojej lekarki wyjawiłam to raczej z lekkim strachem - jak przyjmie to moja lekarka? stwierdzi, że jestem nienormalna? przecież to raczej niemożliwe?
I wiecie co się okazało?
Moja lekarka najpierw powiedziała, że to za wcześnie. Więc jej przypomniałam, że z Wiwi poczułam pierwsze ruchy w 14 tygodniu. Pani doktor zrobiła usg i co się okazało? Moja dzidzia ma 5,8 cm. od główki do pupci i ok. 12 cm. długości całego ciałka. W moim brzuszku na naszych oczach robiło takie akrobacje cyrkowe, że pani doktor stwierdziła ze śmiechem, że mam rację i takie wyczyny to ja już mogę czuć, chociaż to dopiero 12 tydzień. Wielkość ciąży określiła prawie na 14 tydzień (trochę duża ta dzidzia - powiedziała).
Dziewczyny: najważniejsze to przyjaźnie nastawiony lekarz (czytaj również lekarka), uśmiechnięty i nie patrzący na ciebie jak na jakiegoś dziwoląga, który zamierza uczyć go medycyny.
Ja mam super lekarkę, słucha mnie i cieszyła się z akrobacji mojego dzidziusia jakby to było jej własne maleństwo.
NA KONIEC:
WSZYSTKIE CZUJECIE JUŻ RUCHY DZIDZIUSIA I NIE POZWÓLCIE SOBIE WMAWIAĆ, ŻE JEST INACZEJ - TO WY WIECIE NAJLEPIEJ.
Miłego słuchania i czucia.